Farsa? Nooo! I śmieszno i straszno. Można by to skwitować krótko: Opara jak zwykle bredzi, ale pod tym zawodzeniem czai się coś więcej - jęk zawodu Rosji wyrażony ustami, a właściwie przy pomocy klawiatury przez ruskich płatnych agentów.
Neon24.ru to portal dla idiotów prowadzony przez rosyjską agenturę wpływu. Występuje tam cała menażeria polskojęzycznych i mentalnych Rosjan, płatnych i ideowych, i kilku przygłupów, czy też pożytecznych idiotów rozdziawiających gęby na powiastki o Żydach i złym Usraelu, co to chce zawładnąć światem i wolnych ludzi zniewolić, albo wymordować. Ci wolni to oczywiście Rosjanie. Ha ha ha!
Dlaczego Opara spłodził gniot o III-ej Wojnie Światowej? To proste - wystarczy śledzić od czasu do czasu to co się dzieje na "neonowym ścierwomedium", aby "między wierszami" czytać wytyczne z Petersburga ujawniające nastawienie i fobie władców Kremla odnośnie ich planów i widzenia spraw międzynarodowych poprzez kacapskie onuce.
Co pewien czas któryś z funkcjonariuszy zamieszcza tekst propagandowy na określony (zadany) temat. Tym razem padło na Oparę, a może sam chciał zarobić, wygryzając konkurentów do kopiejek? Musi być z nim finansowo rzeczywiście krucho, skoro na co dzień jest widywany w trampkach, z reklamówką w Biedronce wśród plebsu...
Zadajmy jednak pytanie dlaczego Opara tak się znowu zeszmacił? - Dla pieniędzy, rzecz jasna! Chociaż, czy garść kopiejek rzucona jak ochłap psom może usprawiedliwiać zdradę stanu? Rysiu jednak już nie takie rzeczy robił, albo broił... No i jak widać nie boi się, chociaż jego kumpel już siedzi w więzieniu za szpiegostwo na rzecz Rosji, a sam Rysiu jest też jednym z głównych podejrzanych. Ale co tam, jego sprawa. Pewnie myśli, że najlepszą obroną jest atak, nie wiedząc że jest obserwowany a dowody przeciw niemu są skrupulatnie zbierane. I jak to śpiewają: "przyjdzie na to czas, przyjdzie czas", innymi słowy "przyjdzie kryska na Matyska"...
Opara napisał: "Współczesny świat nieuchronnie zmierza w kierunku globalnego konfliktu. Wielu twierdzi, że III Wojna Światowa już trwa, i to właściwie od czasu zmian układu sił w Europie Centralnej". To jest jakby sedno ruskiego punktu widzenia. Wg obecnych władz na Kremlu i ich "sakralnych ideologów", jak Dugin rozpad ZSRR był narodową klęską i błędem. Jeszcze większym błędem była wolność dla dawnych "demoludów". To jak utrata przez imperialistów kolonii, zysków i wpływów. Dla współczesnych Rosjan Putin to dobry władca, który chce przywrócić ten ich "ruskij mir" na terenie dawnego radzieckiego imperium.
Zakończony kilka dni temu Szczyt NATO w Warszawie, był dla Rosji policzkiem, klęską ich polityki zagranicznej i planów zawładnięcia ponownie Polską, Litwą, Estonią, Słowacją, itd.
Ale to jeszcze nic - ukraińska delegacja pod przewodnictwem Petro Poroszenko i zapewnienia wsparcia przez Zachód Ukrainy i dążeń Ukraińców do NATO, wbrew woli Rosji - to już potwarz.
Najgorsze w tym wszystkim, że nikt Rosjan o zdanie nie pytał. A powinien, przecież Rosja to mocarstwo światowe dysponujące bronią jądrową i powinno mieć prawo do decydowania co się dzieje w tzw. bliskiej zagranicy, a nawet na Bliskim Wschodzie (!).
No bo jak to Rosjanie powtarzają od stuleci: "Kura nie ptica, Polsza nie zagranica". Cóż, ruskie chcenia i wyobrażenia przestały współczesny świat obchodzić, budzą jedynie politowanie i sankcje.
A zrozumienie w zachodniej prasie suto opłacane z Kremla słabnie i znajduje coraz mniej posłuchu w europejskich i amerykańskich społeczeństwach. Putin jest bardzo głupi, skoro myśli, że ruska propaganda w niemieckich mediach jest w stanie manipulować niemiecką opinią publiczną. A może źle ją adresuje? Może powinien bardziej wpłynąć na Angelę Merkel albo na Bundestag?
To musi być szok, że Niemcy, chyba najbliżsi orędownicy rosyjskich interesów w Europie, wykazujący dotąd tak duże zrozumienie dla prawa Rosji do hegemonii wobec dawnych państw komunistycznych, solidarnie z innymi krajami NATO postanowiły rozmieścić swoje wojska i ciężki sprzęt na Litwie aby bronić ten kraj przed ewentualną rosyjską agresją.
Rosjanie znaleźli się w "czarnej dziurze", ich wojenna i imperialna polityka skutkująca napaścią na Gruzję, Ukrainę, Syrię nie przyniosła żadnego rezultatu, a właściwie przyniosła skutek odwrotny do zamierzonego. Aneksja Krymu nie została przyklepana przez świat i Rosja prędzej czy później będzie musiała go zwrócić Tatarom Krymskim i Ukrainie; Donbas Rosjanie sami zniszczyli, a rosyjsko- języczną ludność Ukrainy poddali eksterminacji i wypędzeniu; Gruzja po napaści Rosji na ten kraj nie wyzbyła się chęci przystąpienia do NATO i budowy demokratycznego, nowoczesnego kraju i gospodarki. W Syrii - wspieranie krwawego dyktatora Bashara al-Assada nie przyniesie temu krajowi spokoju i prędzej czy później reżim upadnie, a wraz z nim rosyjskie wpływy w Syrii i na Bliskim Wschodzie. Nawet rosyjskie plany inwazji milionów islamskich uchodźców na Europę Zachodnią zostały zniweczone - nasze granice są coraz bardziej szczelne...
Widać wyraźnie, że wszędzie tam gdzie Rosja próbuje wciskać swoje brudne paluchy efektem jest fiasko tych planów i tworzenie sobie wrogów. Mistrzostwem świata było zrobienie sobie wrogów z Ukraińców. Pokojowe współistnienie Rosji z Ukrainą dało by im o wiele więcej niż ruska brutalna siła, dająca śmierć i zniszczenie. Ale jak widać do tych zakutych kacapskich łbów to nie dociera. Oni nie dojrzeli do współczesności, do demokracji, pokojowego współistnienia narodów i dobrobytu. Dlatego Rosja jest skazana na zagładę.
Tylko pytanie jak to unicestwianie Rosji będzie przebiegać i czy w akcie desperacji nie użyje ona przeciwko nam broni atomowej?
I to własnie próbował nam sprzedać Opara. - Strach przed Rosją, która bankrutując i rozpadając się będzie "zmuszona" bronić swojego bytu wywołując III-cią Wojnę Światową?
Nikt przecież nie wierzy w bajki dla idiotów, że NATO coraz bardziej otacza Rosję i chce ją zniszczyć. Po co mieli by Polacy, Litwini czy Ukraińcy napadać na Rosję? Żeby zabrać im ziemię i ropę naftową z Syberii? Wszystkiego czego chcemy to zbudować betonowy sarkofag, jak w Czarnobylu i trzymać ruską zarazę bezpiecznie daleko od nas. Smrodu onuc u nas nie potrzebujemy.
Rosjanie musieli by najpierw dorosnąć do cywilizacji, do tego jednak daleko. Na razie fiaskiem skończyła się jedna z najśmielszych ostatnio moskiewskich inicjatyw - eksperyment z pierwszą w 80-letniej historii metra moskiewskiego toaletą w stołecznej kolei podziemnej - czyt. dalej: http://wyborcza.pl/1,75399,19191098,fiasko-moskiewskiej-slawojki-w-metrze-za-potrzeba-nie-pojdziesz.html
Czy ktoś rozsądny jest w stanie przestraszyć się oparowego straszenia Rosją, która dąży do wywołania III-ej Wojny Światowej? - Chyba nie. Zakończony właśnie Szczyt NATO w Warszawie pokazał Rosjanom, ale i nam, że jesteśmy silni, zwarci i gotowi. A jak Rosjanie zaczną, to będzie to "bój ich ostatni".
Tak więc Ryszardzie, próżne twe strachy, próżne zawodzenia, to co było "już se ne wrati" - "ruskij mir" pozostanie tylko snem tępego kacapa i prędzej zobaczymy Batalion Azow na Placu Czerwonym niż III-cią Wojnę Światową u nas.
A teraz Rysiu, zamiast siać panikę w myśl ruskich wytycznych zajmij się lepiej zapewnieniem bytu swoim dzieciom, bo kopiejki za trollowanie to za dużo aby umrzeć i za mało aby przeżyć!





















Zastanawiam się od dawna. Wygląda to tak jakby więcej niż jedna osoba pisała pod tym nazwiskiem. Miałem przykłady w korespondencji. Opara nie wiedział co wysłał mailem.
Zastanawiam się nad groźniejszą możliwością : zadarliśmy ze śpiochami ze wschodu!"