środa, 3 czerwca 2015

Czy już się zaczęło?


Przewodnicząca Rady Federacji Walentina Matwijenko zapowiedziała, że izba wyższa parlamentu Rosji wkrótce zbierze się na nadzwyczajnym posiedzeniu. Matwijenko poprosiła senatorów, aby "daleko się nie oddalali i byli w kontakcie".


- "Nie wykluczam, że może powstać konieczność przeprowadzenia dodatkowego, nadzwyczajnego posiedzenia Rady Federacji. Dlatego proszę was, byście daleko się nie oddalali i byli w kontakcie. Jeśli decyzja taka zostanie podjęta, to we właściwym czasie was poinformujemy" - powiedziała Matwijenko, zwracając się do członków izby.

Jej słowa przekazała niezależna telewizja Dożd, która przypomniała, że poprzednio na nadzwyczajnym posiedzeniu Rada Federacji zebrała się 1 marca 2014 roku. Wyższa izba parlamentu zezwoliła wtedy prezydentowi Władimirowi Putinowi na wysłanie wojsk na Ukrainę. Zgodę tę cofnęła w lipcu.

TV Dożd przypomniała również, że oprócz decydowania o użyciu sił zbrojnych poza granicami Rosji Rada Federacji może również zatwierdzać wprowadzenie stanu wyjątkowego i zmianę granic między podmiotami Federacji Rosyjskiej.

Czyli caruś jest gotowy do operacji "Bagration 2.0" i wkrótce zacznie się rosyjska militarna "rozprawa" z Ukrainą. Wygląda na to, że biorą się za budowę mostu na Krym? Przez Mariupol...

Unia i NATO zapewne juz piszą zaniepokojenie...

źródła:
http://www.tvn24.pl/mozliwe-nadzwyczajne-posiedzenie-rady-federacji-w-rosji,548396,s.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rada-Federacji-moze-zebrac-sie-na-nadzwyczajnym-posiedzeniu,wid,17600671,wiadomosc.html?

2-go czerwca, czyli wczoraj delegacja rosyjska zerwała posiedzenie trójstronnej Grupy Kontaktowej ds. Donbasu – podaje Interfax-Ukraina. Agencja powołuje się na jednego z członków ukraińskiej delegacji.


Według niego, „przedstawiciel Rosji Azamat Kulmuchametow porzucił salę rozmów. W ten sposób Rosja faktycznie zerwała rozmowy pokojowe w ramach Grupy Kontaktowej i zakwestionowała porozumienia rozejmowe z Mińska”.

„Strona ukraińska nalegała w czasie rokowań, aby całkowicie wycofać pod nadzorem OBWE ciężki sprzęt i artylerię z linii walk w Donbasie, ustanowić kontrolę nad granicą ukraińsko-rosyjską, a także wycofać wszystkie obce oddziały z Ukrainy” – podaje Interfax.

Przypomnijmy, że do mińskiej Grupy Kontaktowej ds. Donbasu wchodzą przedstawiciele Ukrainy, OBWE i Rosji, która reprezentuje jednocześnie stanowisko separatystów na tych rozmowach.

Zgodnie z zawartym w Mińsku w lutym porozumieniem rozejmowym, od 15 lutego br. miało obowiązywać w Donbasie zawieszenie broni między siłami ukraińskimi a separatystami. Obie strony miały też wycofać ciężką artylerię i czołgi z linii frontu i wytyczyć strefę buforową o szerokości od 50 do 70 km.

źródła:
http://www.kyivpost.com/content/ukraine/contact-group-for-ukraine-to-convene-in-minsk-on-june-16-390084.html
http://kresy24.pl/68806/rosja-zrywa-rozmowy-pokojowe-w-minsku-wyszli-z-sali/

Jak podają agencje informacyjne 3-go czerwca Rosjanie rozpoczęli ofensywę w Donbasie. Ukraińskie wojska bronią się w Marince.

Oddziały tzw. separatystów, wsparte siłami rosyjskimi, rozpoczęły atak na miasto Marinka, położone 10 km na zachód od Doniecka. Według obserwatorów jest to jeden z najpoważniejszych przypadków złamania obowiązującego rozejmu, ogłoszonego 15 lutego tego roku.

Według rzecznika armii ukraińskiej ostrzał Marinki, w której stanowiska obronne zajmują pododdziały 28. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Gwardii Narodowej, rozpoczął się o godzinie 4 nad ranem. Ugrupowanie wojsk separatystów, liczące ok. 1000 żołnierzy, próbuje zamknąć pierścień okrążenia wokół oddziałów ukraińskich, znajdujących się w tej miejscowości. Dotychczas rany odniosło 25 żołnierzy rządowych. Brak jest danych mówiących o stratach wśród tzw. separatystów.

W ataku biorą udział oddziały pancerne, a stanowiska wojsk ukraińskich ostrzeliwane są z wyrzutni niekierowanych pocisków rakietowych Grad, co jest pogwałceniem ustaleń z lutego tego roku, zgodnie z którymi czołgi i artyleria miała zostać wycofana z linii walk. Z pomocą dla walczących oddziałów ukraińskich wysłano dodatkowe siły pancerne i zmechanizowane.

Ostrzał artyleryjski skierowano także na wieś Krasnohoriwkę, leżącą o 5 km na północ od Marinki.

Strona rządowa twierdzi, że walki trwają także w innych miejscach frontu, jednak jej zdaniem mają one charakter pozorowany. Rzecznik armii ukraińskiej przekazał, że raporty mówią o ostrzale prowadzonym w okolicach miejscowości Szyrokine, Zołote, Frunze, Szczastia, Opytne, Wodjane, Pierwomajsk, Piski, Newelsk, Kamianka, Nowotrockie i Berezowe.

W wyniku ostrzału "separatystów" prawie tysiąc donieckich górników zostało uwięzionych pod ziemią. Pociski spadały między innymi na teren znajdujących się w pobliżu miasta kopalń. Doszło do zaniku napięcia elektrycznego z kopalnianych instalacjach. Według powiązanej z separatystami agencji informacyjnej DAN w kolpani im. Zasiadki pod ziemią uwięzionych zostało 576 górników. Kopalnia ta znajdująca się blisko frontu po raz kolejny staje się celem ostrzału. 375 górników utkwiło w szybach kopalni im. Skoczinskogo.

Gubernator obwodu ługańskiego Hennadij Moskal alarmował, że rebelianci ostrzeliwują cywilów w kontrolowanych przez stronę ukraińską miejscowościach.


- Na drodze gruntowej między wioskami Kapitanowo i Nowoachtyra terroryści ostrzelali samochód z cywilami. Zginęły dwie osoby. Do incydentu doszło w odległości 20 km  od rzeki Siewierskij Doniec, gdzie przebiega linia frontu. Cywile mogli zostać zaatakowani przez jedną z grup dywersyjnych, które przenikają na terytorium ukraińskie – powiedział Moskal.

Doradca prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki Jurij Biriukow poinformował, że w walkach o Marjinkę zginęło dwóch ukraińskich wojskowych, a rannych zostało 30.

Według Markijana Łubkiwskiego, doradcy szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), w Marjince zginęło 10 bojowników prorosyjskich, a ponad 80 zostało rannych. Łubkiwski przekazał, że po stronie separatystów walczyli także żołnierze z jednostek GRU. "Kontrwywiad SBU ustalił, że straty oddziałów specjalnych GRU Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, zaangażowanych w tę operację, wynoszą co najmniej dwóch dwóchsetnych" – napisał na swoim Facebooku. "Dwóchsetny", czyli "ładunek 200", w terminologii armii krajów byłego ZSRR oznacza zabitych żołnierzy.

źródła:
http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=swiat&idNewsComp=&filename=&idnews=215635&data=&status=biezace&_CheckSum=-930817680
http://kresy24.pl/68844/marinka-plonie-rosyjskie-kolumny-pancerne-szturmuja-od-strony-doniecka-koniec-rozejmu-foto-wideo/
http://www.defence24.pl/231526,ukrainskie-wojska-bronia-sie-w-marince


„Po południu zatrzymaliśmy szturm separatystów na Marinkę i Krasnogorowkę” – oświadczył ukraiński minister obrony Stepan Połtorak. Według niego, rannych zostało tylko 7-miu żołnierzy ukraińskich. Wcześniej media donosiły o co najmniej 20-25 rannych Ukraińcach, w tym trzech cywilach.

Informację o odparciu szturmu potwierdzają także żołnierze z pierwszej linii walk. Według nich, „wróg został doszczętnie rozbity”. „Likwidujemy niedobitki. Dookoła leży pełno „200-ch” (określenie rosyjskich zabitych) i zniszczony sprzęt wroga” – mówią ukraińscy żołnierze.

Mieszkańcy Doniecka donoszą, że szpitale w mieście, które jeszcze rano były względnie puste, teraz są przepełnione rannymi separatystami. „Już dawno czegoś takiego nie było. Na mieście w ogóle nie widać patroli „małp” (separatystów). Najwyraźniej wszystkich wrzucili do tej maszynki do mięsa” – pisze na Twitterze VadimBk.

W czasie nieudanego szturmu do niewoli ukraińskiej dostał się ranny żołnierz regularnej armii rosyjskiej. Został przewieziony do wojskowego szpitala.

Według danych strony ukraińskiej, Rosjanie rzucili do szturmu na Marinkę ok. 1000-1500 żołnierzy i ok. 40 czołgów. W odpowiedzi strona ukraińska użyła ciężkich dział. To skutecznie zatrzymało atak, podobnie jak dodatkowe oddziały, które sztab ukraiński natychmiast skierował do Marinki.

Tymczasem w całym Doniecku nadal słychać wybuchy i strzały. Pociski spadają m.in. na dzielnicę Kirowską, płonie rynek Tekstilszczik i elektrownia. Część domów jest uszkodzona – piszą mieszkańcy w sieciach społecznościowych. Na razie wiadomo o dwóch rannych mieszkańcach.

W wyniku eksplozji pocisku blisko 400 górników utknęło pod ziemią w kopalni Zasiadki – donoszą władze DNR. Łącznie stanęły 3 kopalnie. Nadal nie wiadomo jaka jest sytuacja w innych rejonach walk – pod Piaskami i Wołnowachą.

Bitwa pod Marinką to najcięższe starcie w wojnie rosyjsko-ukraińskiej od czasu zawarcia rozejmu w lutym br. Premier Arsenij Jaceniuk oficjalnie oskarżył już Rosję o zerwanie tego rozejmu.

źródło:
http://kresy24.pl/68862/rosyjski-szturm-na-marinke-odparty-szpitale-w-doniecku-zawalone-rannymi-separatystami/

Stany Zjednoczone wyraziły zaniepokojone wznowieniem ofensywy przez Rosję na Ukrainie.
Amerykański Departament Stanu oświadczył, że Rosja będzie musiała za to zapłacić.

źródło:
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/stany-zjednoczone-zaniepokojone-atakami-separatystow-na-ukrainie/287nt8

Dlaczego Europa cacka się z terrorystami z Kremla? Przecież oni śmieją się z nas i dalej zabijają ludzi na Ukrainie. Totalni odizolować ich od naszego kontynentu.

Wojska Ukrainy powinny w okolicach Mariupola odpowiedzieć na tyle silnie aby zatrzymać się dopiero na granicy z terrorystyczną Rosją i odzyskać na tym kawałku kontrolę nad granicą. Państwa zachodnie powinny teraz Ukrainie dostarczyć sprzęt wojskowy do obrony swego terytorium.

Ruski, już nie Neandertalczyk, ale jeszcze nie Homo Sapiens. Problem w tym że nieokrzesany dzikus ma broń atomową. Którą i tak dostał dzięki szpiegom.

Ruskich trolli zacząć hejtować - już dość tej rusko-terrorystycznej propagandy!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

.