Kim są nadludzie?

Czy nietzscheański Ubermensch ma coś wspólnego z chrześcijaństwem? A czy można chociaż zobaczyć w chrześcijaństwie pewne podobieństwa? - Zobaczmy. Pytania o człowieka, pytania o istotę człowieczeństwa należą do podstawowych.

Po co komu etyka?

Czym jest etyka i moralność? Czy zastanawiamy się nad tym na co dzień, czy postępujemy etycznie? Właściwe po co moralnością mamy się przejmować, albo jakimś zbiorem zasad etycznych?

Wojna cywilizacji według Samuela Huntingtona

Jak żywa jest pamięć zbiorowa? Huntington stawia tezę, że w XXI w. wojna między różnymi cywilizacjami zajmie miejsce dziewiętnastowiecznych wojen narodowych i dwudziestowiecznych wojen między ideologiami.

Dlaczego kult Maryi wywołuje u niektórych taki sprzeciw?

Kult Maryi jest zjawiskiem szczególnym i niezwykłym w Kościele Rzymsko-Katolickim. Obecny kształt tego kultu zawdzięczamy tradycji, pobożności ludowej, dyskusjom teologów i soborom. Dlaczego kult Maryi jest dla wielu chrześcijan kontrowersyjny?

Ks. Nikos Skuras: "oczywiście, oczywiście..."

Ks. Nikos - zawsze mówi o tym że Jezus Cię kocha z twoimi grzechami, i przyjmuje zawsze do Swego Serca. Ale używa mocnych słów i dla wielu jest kontrowersyjny. Jak atomowa bomba

Inżynieria zniewolenia

"Jeśli diabeł jest obecny w naszej historii to jest nim zasada władzy" - Mikhail Bakunin. Czym jest inżynieria społeczna? Mało kto wie, że inżynieria społeczna jest opartą na nauce sztuką nakłaniania innych ludzi do spełniania życzeń i oczekiwań rządzących.

Adama Doboszyńskiego Modlitwa o Wielką Polskę

Autorem modlitwy jest Adam Doboszyński - wybitny Polak, brutalnie zamordowany przez komunistów. Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Świętej Jedyny, Panie Jezu Chryste i Ty, Najświętsza Panno Kalwaryjska z cudownego obrazu, raczcie wejrzeć na szczerość dusz naszych i na czystość dążenia naszego...

Liberalizm – definicja bestii

W encyklice Pascendi Dominis Gregis papież Pius X napisał, iż „największa i najbliższą przyczyną modernizmu jest bez wątpienia pewnego rodzaju wypaczenie umysłu”...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłamstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłamstwo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2015

Ryszard Opara opuszcza Polskę, czy bierze na litość?

Obwieścił właśnie, że opuszcza Polskę, bo jest goły i wesoły. I na dodatek stary i przegrany. No i jak zwykle nierozumiany, oszukany i wykorzystany - źródło: http://ryszard.opara.neon24.pl/post/126679,emigranci

Może zabierze też przegranego i skompromitowanego Jarka Ruszkiewicza vel Pomidorowego Alfonsa vel Spiritusa Liberalnego wraz z jego "Gwiazdeczką Asterką"? A może nie, bo Ruszkiewicz nie był oszukiwany i okradany - to on oszukiwał i okradał innych; no i bardziej mu miły inny kierunek emigracji (blisko Placu Czerwonego, a nie gdzieś na Antypodach).


Skąd taka panika u Opary, że chce wyemigrować wzorem Kopacz i jej córuni? 

Jak donoszą media - "salon" jest właśnie w ciężkiej panice przed wygraną PiS-u w wyborach parlamentarnych i nieuchronną akcją rozliczeń przestępstw jakich się dopuścili w czasie rządów PO. Zapowiedź pociągnięcia winnych do odpowiedzialności i nieuchronność końca bezkarności zdrajców Narodu i kolaborantów, zwłaszcza z największym naszym wrogiem: Rosją najwyraźniej udzieliła się Ryszardowi Oparze - stąd ta panika i zapowiedź opuszczenia Kraju i udania się na emigrację. 


Chociaż z tą emigracją Opary to jeszcze nic pewnego; może jest to obliczone na wzbudzenie litości u innych i sprowokowanie służb Rosji aby sypnęły kasą człowiekowi tak bardzo zasłużonemu dla kacapskiej propagandy. Kto wie, co stary WSI-ok znowu kombinuje?

Tymczasem pisze on tak (pozwoliłem sobie co nieco z tego skomentować):

Moje życie tak się ułożyło, że emigracja była koniecznością, jeżeli chciałem coś w życiu zrobić, dokonać – być niezależnym. Urodziłem się w PRL-u, w biednej rodzinie i nie mając żadnych perspektyw poprawy, zmiany – nie miałem wyboru. Większość dorosłego życia spędziłem w Australii – ale dużo też podróżowałem po świecie. Zawsze jednak, miałem kompleks „Latarnika” - Sienkiewicza i zawsze marzyłem o powrocie.

- No jasne - Opara ma nas ciągle za idiotów i wciąż wciska ten sam kit, że w czasach PRL-u każdy ot tak mógł sobie wyjechać gdzie chciał i z dnia na dzień stać się milionerem (dolarowym). Dosłownie z dnia na dzień... Wystarczy poszperać w Internecie aby dowiedzieć się dlaczego Opara znalazł się w Australii i skąd u niego taki nagły przypływ gotówki. Mniej kumatym proponuję wpisać w wyszukiwarce: "ryszard opara fozz".

I kiedy nastąpiły zmiany, kiedy rozpoczęła się „transformacja” ustrojowa – wróciłem, w nadziei, że będzie lepiej, że wszystko będzie dobrze. Przywiozłem nawet sporo pieniędzy i zacząłem tu w Polsce inwestować w rozmaite przedsięwzięcia. Byłem przekonany, że będąc człowiekiem inteligentnym, małą częścią elity narodu – to jest mój obywatelski obowiązek.

- Bajki to on umie opowiadać :)

Budować kraj, włożyć swoją cegiełkę w przyszłość Polski, postawić jakiś maleńki pomnik swojego życia, tu w ojczyźnie – ziemi moich ojców, przodków. Zbudowałem kilka domów, rozwinąłem parę przedsiębiorstw. A ponieważ byłem z wykształcenia i natury lekarzem – starałem się również leczyć ludzi. Fizycznie i psychicznie. Adoptowałem sześcioro dzieci – stwarzając im szanse, całkowicie inny świat. Najlepsza niewątpliwie decyzja mojego życia!!!

- No z tymi dziećmi to rzeczywiście można się zgodzić, reszta to głodne kawałki - ktoś kto mieni się takim patriotą nie działa na szkodę Kraju i Narodu. Tymczasem Opara robił i robi coś dokładnie przeciwnego i na ogromną skalę. Że wymienię tu tylko współzałożenie pro-rosyjskiej Partii Zgoda i rosyjskiej tuby propagandowej na Polskę: Nowego Ekranu przekształconego później w NeOn24.ru.

Pisze o tym bez krępacji, tylko łże jak bura suka:

Stworzyłem Nowy Ekran – Neon24.pl – jako forum swobodnej wypowiedzi obywateli – dla kształtowania opinii i świadomości publicznej.

- I ta "swoboda wypowiedzi" jest rzeczywiście swobodna, pod warunkiem że powiela kłamstwa wymyślone przez rosyjskich speców od inżynierii społecznej i urabia Polaków po kacapsku, odbierając im narodową tożsamość, stępiając instynkt samozachowawczy, podważając chrześcijańskie korzenie i wiarę, oraz burząc hierarchię wartości i fundamenty moralności.

Całe szczęście że w polityce mu się nie powiodło, bo wtedy cena realizowania ruskich interesów kosztem Polski i Polaków mogła by być katastrofalna. Pisze o tym tak:

Próbowałem nawet w polityce – ale jak się okazało... do tego się nie nadaję. Musiałbym być złodziejem i oszustem – tak jak oni wszyscy. Bez wyjątku.

- Ktoś jeszcze wierzy w jego szczere intencje i bezinteresowność? - Wystarczy popatrzeć co się wyprawia na tym "jego" NeOnie24.ru , jaka jest tam linia programowa. Na pewno nie polska. Złodziejstwo i oszustwo jest na porządku dziennym. Np. Bogusław Jeznach, stary szpieg i obecny płatny agent Kremla hurtowo kopiuje "newsy" ze Sputnika i innych rosyjskich propagandowych źródeł podpisując to swoim nazwiskiem. Każda jego notka (od lat) to plagiat, czyli złodziejstwo w najczystszej postaci. Nie tylko jest to tolerowane lecz także promowane w polecanych. Inny (z wielu) przykład: Bloger wielonickowy występujący m.in. jako Zawisza Niebieski obwieścił właśnie "Kto jest ojcem Pana Jezusa? Odpowiedź wydaje się dziecinne prosta. Jezus jest synem Boga Ojca, ale dalsze czytanie Biblii nie daje już takiej pewności". Oczywiście notka "po linii" od razu znalazła się w polecanych...

Tymczasem Ryszard Opara udaje że tego nie widzi i wylewa swoje żale:

Moje plany i nadzieje, związane z powrotem do kraju, życiem tu w ojczyźnie - początkowo stopniowo, kiedy byłem jeszcze bogaty - potem coraz szybciej (wprost proporcjonalnie do utraty własnego kapitału), zaczęły zmieniać się w koszmar. Zostałem wielokrotnie oszukany, przesz Państwo, System, przez ludzi. Obcych a nawet bliskich – z własnej rodziny i własnego otoczenia. Tak jak pisałem uprzednio. Polska stała się krajem oszustów i złodziei.

- Ileż trzeba mieć buty i wrodzonego chamstwa aby prezentować taką mentalność Kalego? Opara ukraść i oszukać - to dobrze, Oparze ukraść (przywłaszczone przez niego pieniądze) i go oszukać - źle. Ruszkiewicz złodziej, który przywłaszczył sobie pieniądze blogerów na utworzenie "spółdzielni blogerskiej", to źle; ale Ruszkiewicz główny neonowy cenzor, Ruszkiewicz Prezes Fundacji NE, czyli słup potrzebny by oszukać polskie państwo i aby nie wypłacić zaległych pensji tym których kiedyś Opara zatrudniał - to już dobrze? Jakaś dziwna podwójna moralność u tego niedoszłego Ojca Opatrznościowego Narodu; jakieś nie wiadomo skąd wyniesione zamiłowanie do oszustw i matactw.

Ale to Opara czuje się pokrzywdzony i wykorzystany (sic!). Można to skwitować następująco: ten osobnik nie ma poczucia wstydu. I nie wiadomo dlaczego ciągle jest przekonany o swojej bezkarności. Jednak los nie zawsze jest łaskawy, i to na dłuższą metę. Prędzej czy później za wyrządzone zło innym przyjdzie zapłacić:

No i stoję teraz sam – na skraju przepaści – z każdej mojej strony. Wiem, że w sumie nikogo to nie obchodzi i że sam jestem wszystkiemu winien, ponosząc odpowiedzialność za błędy...

Oczywiście mogę wrócić do Australii. Zapewne nie mam wyboru. Ale kiedy pierwszy raz tam wyjeżdżałem, byłem goły i wesoły bo miałem nadzieję. Teraz jestem też goły ale mam przed sobą starość i nie będę miał dokąd wracać.

- Oliwa jest zawsze sprawiedliwa - się mówi. Jedź więc Rysiu i nie wracaj. Może tam z dala od Ojczyzny zmądrzejesz i może (mam nadzieję) zapragniesz naprawić krzywdy nam wyrządzone.

Ale zanim wyjadę, chciałbym jednak jeszcze parę razy na koniec – głośno zawołać: ludzie, czy wy tego wszystkiego nie widzicie! Czy nie rozumiecie co się wokół Was dzieje? Jeżeli nie – trudno. C'est la Vie. Jeżeli tak – proszę o odpowiedź: co dalej? 

- Dalej? Dalej będziesz miał szczęście jak trafi ci się odosobnienie i "czarny chleb, czarna kawa" za twoje przewałki i bezeceństwa. Niektórzy już rychtują latarnie dla zdrajców i kolaborantów..., więc ta szybka emigracja to chyba dla ciebie jedyne rozsądne wyjście.

Na odchodne możesz uczynić choćby mały gest: zabrać portal ruskim płatnym trollom i oddać go Polakom zatroskanym dobrem Polski.

Przypominam, że przywłaszczyłeś sobie moje notki i komentarze i zablokowałeś mnie do mojej własności dostęp. Podobnie jak wielu innych nie mam prawa napisać żadnego komentarza ani zamieścić artykułu.

Dlatego Ryszardzie Opara nie kłam w żywe oczy: Ma Pan rację odnośnie cenzury - pewnie byłoby lepiej. Ale czy Pan sobie wyobraża hałas podniesiony wszędzie w Internecie, gdybyśmy wprowadzili cenzurę. Zrobiłoby się piekło. Wszyscy mówiliby, że przez tyle lat, była u nas cenzura a my jesteśmy kłamcami. Myślę, że jednak mimo wszystko tak jest lepiej. Prawda zawsze zwycięży.
 

- Jesteście Opara perfidnym kłamcą. Zakłamanym do szpiku kości. Prawdę zamieniasz z kłamstwem, dobro ze złem. Coś czuję, że nie ominie cię kara.

sobota, 25 stycznia 2014

Kłamstwa Ryszarda Opary w świetle wytycznych rosyjskiej agentury wpływu.

Ryszard Opara z uporem maniaka powtarza ciągle te same kłamstwa:

"Głównym zadaniem i naczelnym celem Nowego Ekranu – obecnie NEon24.pl, była zawsze funkcja edukacyjna i informacyjna. To miało prowadzić do możliwie najszerszego dialogu społecznego - w następstwie kształtować opinię publiczną. Tak aby Polacy byli całkowicie zorientowani w obecnej gospodarczej sytuacji Naszego Kraju i mogli świadomie dokonywać wyboru na przyszłość. "

- W oczywisty sposób mija się z prawdą. Celem Nowego Ekranu, obecnie Neonu24 jest przede wszystkim bycie rosyjską tubą propagandową. Wychwalanie Putina i propagowanie rosyjskiej racji stanu; sianie dezinformacji; skłócanie Polaków o narodowo-patriotycznych poglądach; wyszydzanie wiary chrześcijańskiej i walka z Kościołem Katolickim w myśl wytycznych z Kremla jest codziennością tego portalu. Jarosław Ruszkiewicz o pseudoniemie Spirito Libero jako główny cenzor i ideolog działa na zasadzie "dziel i rządź". Realizuje założenia polityki zadaniowej naszego wschodniego sąsiada.

Proponuję samemu prześledzić linię programową Neonu24, którą wyznacza Ruszkiewicz i Opara w oparciu o założenia rosyjskiej agentury wpływu. Opublikowany raport Biura Bezpieczeństwa Narodowego pt. ,,Propaganda historyczna Rosji w latach 2004-2009’’ nie wnosi wielu nowych tez do polityki informacyjnej kremlowskich władz, jednakże w kompetentny, a zarazem przystępny sposób przedstawia tematykę oraz zagadnienia pokrewne.

A więc dowiadujemy się, że celem administracji premiera Władimira Putina (nie ulega wątpliwości, iż to on jako realny przywódca państwa jest głównym bohaterem omawianej analizy) jest, zdaniem autorów odzyskanie pozycji wielkomocarstwowej, a propaganda historyczna Federacji Rosyjskiej powinna stać się podstawą dla nowej oceny zagrożeń dla państw członkowskich NATO. W opracowaniu pojawia się także niewątpliwie śmiała teza, iż Rosja od czasów zdobycia władzy przez W. Putina dąży do podważenia ładu pojałtańskiego. Polityka wobec byłych satelitów, choć w nowej szacie i z innymi atutami, wskazuje jednak raczej na chęć powrotu do świata po Jałcie.

W Rosji od końca lat 90-tych obserwuje się wzrost agresywnego nacjonalizmu wielkoruskiego, który obecnie jest najbardziej niebezpiecznym, nawet jeśli niezamierzonym, owocem współczesnej rosyjskiej propagandy historycznej. W kremlowskiej propagandzie często próbuje się podsycać konflikty Polski ze wschodnimi sąsiadami ukazując nasz kraj w niekorzystnym świetle. Pojawiają się oszczerstwa pod adresem Armii Krajowej (np. artykuł Natalii Jelisiejewej pt. "Kto oddalał Zwycięstwo") oraz żądania przeprosin za śmierć bolszewickich jeńców, których w rzeczywistości zmarło z powodu głodu i epidemii chorób zakaźnych nie 80 tys., lecz między 16 a 17 tys.

Diagnozując źródła obecnej polityki rosyjskiej, Leszek Pietrzak i Bartosz Cichocki za główną przyczynę zwrotu politycznego ostatniej dekady uznają głęboki kryzys polityczny i gospodarczy w czasach prezydentury Borysa Jelcyna. Bardzo mocno odcisnął się on na społeczeństwie rosyjskim utrwalając w nim poczucie goryczy wywołane, w odczuciu społeczeństwa, niezasłużoną utratą pozycji mocarstwowej.

Metody

Warto zwrócić uwagę na wyszczególnione sposoby realizowania propagandy historycznej, jak odwracanie faktów, manipulacja, modyfikacja motywu, odpowiednia interpretacja oraz następujące po sobie fazy działania: publikacja w prasie specjalistycznej, przejęcie tematu przez agencje informacyjne i popularne gazety (co ma na celu wywołanie debaty publicznej, a następnie legitymizację początkowo kontrowersyjnego punktu widzenia), wreszcie zabranie głosu przez przedstawicieli władz, którzy wykazują zainteresowanie i zrozumienie dla owoców ,,naukowej'' debaty.

Eksperci wskazują też na kompleksowość rosyjskiej akcji propagandowej jako jeden z elementów decydujących o jej skuteczności: ,,Rosyjska propaganda historyczna prowadzona jest przy szerokim zastosowaniu technik dezinformacyjnych. W praktyce realizowana jest za pomocą kampanii tematycznych i przy szerokim wykorzystaniu rosyjskich (i wybranych - zachodnich) środków masowego przekazu, w tym internetu. Aktywnie uczestniczą w niej przedstawiciele administracji państwowej FR.'' (s.9)

Rosjanie w oczywisty sposób nawiązują także do tradycji sowieckiej lub wcześniejszej imperialnej (wystarczy wspomnieć, że oficjalna gazeta Ministerstwa Obrony FR nosi tytuł "Krasnaja Zwiezda", czyli ,,Czerwona Gwiazda''), próbując zrehabilitować działania Armii Czerwonej w latach 1944-1945. Kremlowi wydawało się, że świetnym pomysłem na zjednoczenie społeczeństwa rozbitego po zapaści lat 90-tych XX wieku będzie ustanowienie Dnia Jedności Narodowej w dniu 4 listopada jako upamiętnienie wydarzeń roku 1612, lecz już w czasie drugich obchodów okazało się, że jest ono atrakcyjne jedynie dla grup neofaszystowskich i skrajnie szowinistycznych.

Bardzo interesującą częścią opracowania są zawarte w przypisach krótkie notki biograficzne rosyjskich urzędników i polityków, których nazwiska pojawiają się w opracowaniu - często pomagają one wyjaśnić poglądy i nastawienie dawnych komunistycznych aparatczyków, obecnie przedstawiających dość szeroki wachlarz rosyjskiego imperializmu od komunistów po skrajnych nacjonalistów.

Znaczący jest opis sprawy katyńskiej. 11 marca 2005 roku, kiedy Prokuratura Wojskowa FR umorzyła śledztwo utajniono 116 ze 183 tomów akt, nazwiska osób odpowiedzialnych za masakrę oraz uzasadnienie decyzji o umorzeniu śledztwa. Krytycznie oceniły tę decyzję jedynie niezależne media (głównie internetowe) i organizacja ,,Memoriał''. Ta sytuacja pokazuje dysproporcję sił między niezależnymi instytucjami i organizacjami, a państwowym aparatem i jego mediami, które kreują poglądy większości Rosjan. Inną odsłoną propagandy historycznej są represje wobec organizacji prezentujących poglądy odmienne od oficjalnych - organizacji ,,Memoriał'' czy wydawnictwa ,,Attikus'', które ze względu na sprzeciw władz nie wydało cieszącej się na Zachodzie dużą popularnością książki brytyjskiego historyka Orlando Figesa pt. "Szepty. Życie w stalinowskiej Rosji". Jednym z ostatnich spektakularnych wydarzeń było zemknięcie 30 czerwca 2009 r. portalu internetowego zajmującego się historią - hrono.info.

W lutym 2009 roku Rosjanie uruchomili nową kampanię propagandową jako odpowiedź na dywersyfikację źródeł surowców, postawę Polski względem agresji na Gruzję oraz niechęć wobec rosyjskich planów rozwijania swoich wpływów w byłych republikach ZSRS.

Jako istotne narzędzia propagandy historycznej wskazane zostały także ogłoszona 12 maja 2009 r. ,,Strategia Bezpieczeństwa Narodowego FR do 2020 r.'' oraz prezydencki dekret z 8 maja 2009 r. powołujący Komisję ds. przeciwdziałania próbom fałszowania historii na szkodę interesów Federacji Rosyjskiej.

Ważnym elementem propagandowym jest również kino, toteż w raporcie krótko omówiono takie produkcje jak "Smiersz" - reż. Zinowij Rojzman (2007 r.), "1612" - reż. Władimir Chotinienko (2007 r.), "Taras Bulba" - reż. Władimir Bortko (2009 r.), "Szczęście wywiadowcy" - reż. Aleksandr Iwankin, Stanisław Dowżikow (2009 r.).

Podsumowanie

Kreml, co zaznaczają też BBN-owscy analitycy, zrozumiał rolę mediów we współczesnym świecie. Świetnie mediami posługiwały się zarówno ZSRS jak i III Rzesza, obecnie czyni to ChRL, toteż warto zastanowić się w tym miejscu nad charakterem nowoczesnego despotyzmu opartego właśnie na mediach (telewizji, internecie, niegdyś radiu oraz filmie, od czasów Rosji sowieckiej i Siergieja Eisensteina pozostającym nieodłącznym elementem każdej kolejnej rosyjskiej kampanii propagandowej).

Należy też podkreślić, iż autorzy, oprócz opracowań Ośrodka Studiów Wschodnich, m.in. raport z kwietnia 2005 r. pt. "Antypolska kampania historyczna jako element nowej ideologii państwowej i technologia polityczna", powołują się prawie wyłącznie na źródła anglosaskie m.in. "Russian Series", raport Komisji Obrony Izby Gmin, ostatnią książkę znanego dziennikarza i analityka E Lucasa pt. "Nowa zimna wojna" czy szereg publikacji wydanych przez tak renomowane ośrodki jak Defence Academy of the United Kingom i Institute of the U.S. Army War College. Podnosi ot rangę opracowania, a jednocześnie wskazuje kierunek myślenia o polityce wschodniej - wyrosły z zimnowojennej sowietologii i atlantyckiej, a nie europejskiej wizji relacji z Rosją.

BBN stara się zatem spełniać nie tylko rolę doradczą, ale również analityczną. Niewątpliwie może on stanowić wyśmienite dopełnienie agend rządowych, gdyż sam raport należy uznać za ważny i rzeczowy głos w dyskusji na temat rosyjskiej polityki propagandowej.

Na koniec pozwoliłem sobie pozostawić jedną uwagę w postaci dłuższej dygresji. Autorzy rozdzielając propagandę i politykę historyczną nie definiują obu pojęć, co rodzi liczne problemy interpretacyjne oraz praktyczne Postaram się krótko przedstawić mój własny pogląd na temat różnicy między nimi.

Do propagandy na pewno należy świadome głoszenie nieprawdy, przemilczanie niewygodnych dla siebie faktów oraz manipulowanie nimi poprzez odpowiedni dobór i kontekst. Propaganda historyczna ma na celu osiągniecie korzyści wyłącznie dla własnego kraju (jako wypadkowa może zaistnieć też korzyść przypadkowych lub realnych sojuszników), niezależnie od słuszności lub nie, używanej w debacie argumentacji i samej kwestii.

Polityka historyczna z kolei powinna mieć oblicze pozytywne i dążyć do prawdy, zamiast korzyści czerpanych z nieprawdziwego przedstawienia faktów. Przechodząc do konkretów - powinniśmy zatem odwoływać się do Jana III Sobieskiego i zwycięstwa pod Wiedniem, jako przykładu chwały oręża polskiego i ogromnego wkładu Polski w zachowanie kultury europejskiej, bitwy warszawskiej 1920 r., polskiego dziedzictwa republikańskiego czy będącej jednym z najważniejszych wolnościowych ruchów XX wieku ,,Solidarności''.

Polityka historyczna polega na umiejętnym promowaniu, w oparciu o prawdę historyczną, wydarzeń, postaci i ruchów kulturalnych oraz politycznych wyrosłych na gruncie własnej wspólnoty, a reprezentujących wartości istotne również dla obywateli innych państw. Jest ona dla innych narodów zaproszeniem do wspólnej refleksji nad wielkimi momentami w historii wspólnoty, który to gest zawiera w sobie uznanie także własnych błędów i konieczności przyznania się do nich w imię historycznej prawdy. Polityka historyczna w sposób konieczny odwołuje się do pojęć takich jak prawda, moralność, obiektywność sądu, które osadzone są w ponadludzkim ładzie. W przeciwnym razie nie różni się niczym od gazety z ,,Roku 1984''.

BIURO BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO, ,,Propaganda historyczna Rosji w latach 2004-2009'', Opracowanie: Leszek Pietrzak DBW, Bartosz Cichocki DBM, sygnował Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło, Warszawa sierpień 2009 r., ss. 28.



.