
„Zrozumieć inną kulturę to znaczy wiedzieć jak się komunikować z jej przedstawicielami.”
Różni
uczeni już dość dawno zauważyli wpływ czynników zewnętrznych nabytych w
procesie wychowawczym na nasze zachowanie, nawyki, przekonania, system
wartości jaki wyznajemy, religia i generalnie to kim jesteśmy.

Można powiedzieć, że jedynym z aspektów myślenia i umysłu jest nasze zaprogramowanie poprzez enkulturację. „Enkulturacja” to uczone słowo na określenie wszystkiego, czego uczymy się od naszego kulturowego otoczenia od chwili naszych narodzin.
Te wpływy pochodzą z całej kultury, w której żyjemy, od naszych przyjaciół, ludzi, których spotkaliśmy, rodziny (a przede wszystkim rodziców), naszych kontaktów z władzami (nauczycielami, policjantami, urzędnikami itd.)… Czyli praktycznie od każdej osoby, rzeczy czy miejsca, z którymi mieliśmy w życiu do czynienia. To naprawdę sporo wpływów, a wszystkie one programują naszą psychikę, nasz umysł w

Wbrew temu co mówią przedstawiciele lobby homoseksualnego populacja
ludzka jest podzielona na dwie płci: męską i żeńską. Podział ten jest
najbardziej ogólny a tym samym dzieli ludzkość na największe dwie grupy
osobników, jest wspólny dla wszelkich ras i narodów. Poza oczywistymi
różnicami biologicznymi populacje kobiet i mężczyzn dzielą istotne
różnice natury społecznej i psychologicznej. Obrazem tych pierwszych są
odmiennie wyznaczone role, które jednostka ma pełnić w społeczeństwie,
przejawiające się choćby w strukturze zawodowej. Natomiast odmienne w
większości sposoby pojmowania rzeczywistości i ludzi, a także stosunków
pomiędzy nimi dają wyraz różnicom natury psychologicznej. Brak
akceptacji tak skonstruowanej rzeczywistości społecznej a także brak
pełnego zrozumienia nie tylko treści ale też intencji powoduje, że
różnica w znaczeniach przypisywanych poszczególnym słowom, frazom a
także całym sytuacjom społecznym wywołuje poczucie, że komunikacja
między kobietami i mężczyznami przypomina komunikację międzykulturową.
Przyjęcie takiego założenia pozwala wyjaśnić przyczyny wielu
nieporozumień, bez oskarżania kogokolwiek o to, że nie ma racji bądź
popada w stan zbliżony do choroby psychicznej. Umiejętność zrozumienia,
skąd biorą się owe różnice, stanowi niezwykle ważny krok w kierunku
zyskania poczucia, że inne nie znaczy złe, nieprawdziwe.

„Dziewczęta i kobiety uważają, że sprawą zasadniczą jest bycie lubianą przez rówieśniczki, co jest formą związku nakierowaną na symetryczne powiązanie. Chłopcy i mężczyźni sądzą, że najważniejszy jest szacunek rówieśników, która to forma związku opiera się na asymetrycznym statusie.”
Dla kobiet język rozmowy jest głównie językiem porozumiewania się, sposobem nawiązywania kontaktów i tworzenia więzi. Natomiast dla mężczyzn rozmowa jest przede wszystkim sposobem na zachowanie niezależności oraz zdobycie i utrzymanie pozycji w hierarchicznym porządku. Mowa służy im jako środek do ściągania na siebie uwagi i utrzymania jej. Stąd mężczyźni mówią dużo w sytuacjach publicznych, wśród ludzi mniej sobie znanych. Istotą przekazu w takich sytuacjach jest jednak udzielanie informacji, a nie nawiązywanie porozumienia. Odwrotnie dzieje się w sytuacjach prywatnych, domowych. Tutaj istotą jest porozumiewanie się, a nie informowanie. I w takim mówieniu prywatnym dominować będą kobiety, gdyż one od dzieciństwa opanowują sztukę szukania i budowania więzi. W tym wypadku słuchanie i słyszenie jest wyrazem zaangażowania, okazywania zainteresowania i troski. Dziewczynki (a potem kobiety) ćwiczone są w werbalizacji swoich myśli i uczuć w prywatnych rozmowach z bliskimi, zaś chłopcy (a później mężczyźni) w pomijaniu uczuć i myśli oraz w zatrzymywaniu ich dla siebie.

Autorki powyższych koncepcji zwracają uwagę na fakt, że przynależność jednostki do danej rodzaju czy kultury płci nie jest determinowana biologicznie a jedynie społecznie poprzez nadawanie osobnikom ról w społeczeństwie i psychologicznie poprzez dane kompetencje komunikacyjne, jednak oba te czynniki są pochodnymi warunków biologicznych i ról prokreacyjnych. Kobiety rodzą potomstwo i z przyczyn oczywistych zostają przy nich i zajmują się nimi i miejscem zamieszkania, dawniej zostawały w grupach kobiet i dzieci, co rozwijało w nich troskę, poczucie przynależności i potrzebę porozumienia. Mężczyźni oddalali się w poszukiwaniu jedzenia i w celach ochrony potomstwa i ich matek, co rozwijało w nich dominację, współzawodnictwo i potrzebę władzy. Przez tysiące lat utrwalania tych wzorców powstały archetypy prawdziwego mężczyzny i prawdziwej kobiety wraz z cechami, które dana grupa posiada, a których posiadać nie może i nie jest w stanie posiadać. Przypasowywanie danego człowieka do jakiegoś ogólnego wzorca może być krzywdzące, szczególnie w czasach, kiedy role społeczne kobiet ulegają zmianom i nie przypominają one już ról społeczeństw pierwotnych.

„Podział na zachowania „męskie” i „kobiece” jest zróżnicowany zarówno w społeczeństwach tradycyjnych, jak i współczesnych. Widać to na przykładzie rozkładu aktywności zawodowej mężczyzn i kobiet w określonych profesjach. Kobiety stanowią zdecydowaną większość wśród lekarzy w Rosji, wśród dentystów w Belgii i wśród sprzedawców w Afryce Zachodniej. Mężczyźni natomiast dominują w zawodzie maszynistek w Pakistanie i stanowią pokaźną grupę pielęgniarską w Holandii. W Japonii nie ma praktycznie kobiet na stanowiskach menedżerów, za to na Filipinach i w Tajlandii kobiety piastują wiele kierowniczych stanowisk”.
Geert Hofstede jest kolejnym uczonym, który traktuje kulturę jako pewnego rodzaju zaprogramowanie umysłu. Oznacza to, że kultura wpaja ludziom pewne wartości i normy od urodzenia. Wzrastając w danej kulturze

„Niektóre kobiety mogą sobie przyswoić cechy typowo męskie, a pojedynczy mężczyźni mogą się zachowywać w sposób typowo kobiecy. W środowisku mężczyzn będzie jednak dominować zazwyczaj kultura męska, tak jak w środowisku kobiecym będą przeważały zachowania typowe dla kultury kobiecej”.
Nie generalizuje jednak tych różnic na cały gatunek ludzki. Nie twierdzi, że wszystkim kobietom na całym świecie odpowiada takie a nie inne zachowanie i styl komunikacji. Jest świadomy faktu, że w zależności od wszelkich innych kultur rasowych, narodowych role przypisywane kobietom lub mężczyznom na całym świecie różnią się od siebie. Pisze, że męskość to cecha społeczeństw, w których role społeczne związane z płcią są klarownie określone, to znaczy od mężczyzn oczekuje się asertywności, twardości i nakierowania na sukces materialny, natomiast od kobiet czułości, skromności i troskliwości o jakość życia. Społeczeństwa kobiece, to te, w których role społeczne obu płci wzajemnie się przenikają.
Geert Hofstede dywersyfikuje jednak te odmienne sposoby postrzegania rzeczywistości. Uważa, że poprzez zaprogramowanie umysłu postawy te są tak mocno zakorzenione w ludzkim umyśle, mają tak silne podstawy, że z pełną świadomością mogą być nazwane wymiarami kultury: „Nazwanie tych różnic kulturami podkreśla ich głęboko zakorzeniony i emocjonalny charakter”

„Pogląd ten wydaje się błędem poznawczym wynikłym z przyjęcia dyskusyjnego założenie- z niefrasobliwego definiowania kultury i z faktu sprowadzenia kultury wyłącznie do procesów komunikacji”.
Takie traktowanie kultury prowadziłoby nas do zbyt dużej specyfikacji różnorodnych kultur w naszym, nawet najbliższym otoczeniu. Będąc konsekwentnymi w pojmowaniu różnic pomiędzy mężczyznami a kobietami jako różnic kulturowych, musielibyśmy nazywać odrębnymi kulturami inne grupy spełniające jedynie warunek znaczącego rozrzutu wartości i stylów komunikacyjnych. Mogłoby to być pułapką prowadzącą nie tyle do postrzegania konkretnych regionów krajów jako kultur ale również każdej z grup mniejszościowych danego regionu, charakteryzujących się sprzecznością interesów w porównaniu z większością. Taka praktyka mogłaby prowadzić do degradacji znaczenia terminu kultura, który jest nam znany przynajmniej na poziomie intuicyjnym, dzięki czemu możemy czuć się „nosicielami” kultury polskiej, czy słowiańskiej.
Jak już mówiliśmy - różnice,
jakie występują między ludźmi wynikają z ich wychowania w określonej
kulturze, która dostarcza wzorców postępowania i systemu wartości, które
realizują bohaterowie swoim postępowaniem. Kultura przekazuje również
wzorce zachowań społecznych (hierarchia członków; okazywanie uznania,
szacunku). Znaki, zachowania mogą być trafnie interpretowane jedynie
przez członków społeczności określonej kultury. Do elementów naszej
kultury należy również język.
Wychowywanie
w konkretnej kulturze jest zaprogramowywaniem umysłu. Późniejsza zmiana
postępowania wymaga zwielokrotnionego wysiłku, ponieważ musimy oduczyć
się dotychczasowych nawyków i przyswoić sobie nowe.
Podczas
naszego dorastania kształtowane są różne poziomy naszej kultury:
narodowy, regionalny, płciowy, pokoleniowy, zawodowy, hierarchiczny.
Różnorodność wartości w poszczególnych warstwach przyczynia się do
konfliktów związanych z wartościami i postępowaniem. Duży wpływ na
kształt kultury mają również praktyki religijne, obrzędy i wartości z
nimi związane.
Znaczne
różnice w postępowaniu i wartościowaniu są nie tylko między kulturami,
ale również pokoleniami. Jednak radykalne zmiany w wartościach są
niemożliwe, ponieważ są one przekazywane pokolenia na pokolenie. Mogą
jedynie stopniowo być modyfikowane. Wzorce kulturowe są starsze niż
zdajemy sobie z tego sprawę, ponieważ sięgają prehistorii. Homo sapiens
od początków swego istnienia uczyło potomstwo zachowań społecznych.
Zmiany klimatyczne zmusiły ludzi do zmiany sposobów pozyskiwania
jedzenia. Zbieractwo i łowiectwo przestały być sposobem wyżywienia
ludzi; narodziło się rolnictwo. Z czasem zaczęły powstawać imperia i
spisywano ich historię. Już wtedy powstawały idee biznesu globalnego.
Wszyscy
ludzie mają te same korzenie jednak obecnie mają inne wzorce, wartości,
stanowiące odmienne kultury. Zmiany te powstały w wyniku migracji ludzi
z przyczyn naturalnych (brak jedzenia), handel, wojny, przewroty
polityczne, podboje i szerzenie religii, która ze względu na różnice
kulturowe ulegała rozłamom. Okazuje się, że to nie wierzenia mają
istotną rolę w kształtowaniu wartości, ale kultura i przez to
następowały zróżnicowania między wyznawcami, powstawały różne prądy
religijne w ramach wielkich religii światowych.
Kulturowe
zaprogramowanie umysłu rozszerza się na instytucje państwowe.
Filozofowie to zjawisko nazywali często „duchem narodu”, dlatego trudno
jest odmienić instytucje społeczne, polityczne i ekonomiczne, nadając im
nowych „wartości” dla danej kultury.
We
współczesnym świecie bardzo ważne jest umiejętne zarządzanie. Aby to
się udało musimy wiedzieć z jakimi wartościami kierują się osoby, z
którymi pracujemy.
W określaniu systemu wartości bardzo ważne okazały się wyznaczniki wprowadzone przez Ruth Benedict i Margaret Mead:
1.Stosunek do władzy.
2. Koncepcja jednostki:
a) relacje między jednostką a społeczeństwem
b) męskości i damskości.
b) męskości i damskości.
3. Sposoby rozwiązywania konfliktów.
Badania
nad kulturą odgrywają bardzo ważną rolę w korporacjach, w których
pracują ludzie wychowani w różnych kulturach, a przez to kierujący się
odmiennymi wartościami, określenie, których pomaga zarządzanie i
nakłonienie pracowników do efektywniejszej pracy.
Badania
wykazały, że w korporacjach ważne stanowiska na wschodzie zajmują
osoby, które ukończyły studia na zachodzie. Są oni często bardziej
prozachodni niż osoby z Zachodu.

Tabu pokarmowe to istniejący w określonych grupach społecznych lub kulturowych świadomy zakaz spożywania pokarmu pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, który jest jadalny z punktu widzenia fizjologii trawienia. Nie jest znane tabu pokarmowe, które byłoby akceptowane we wszystkich kulturach. Najpowszechniejszym jest zakaz kanibalizmu. W wielu przypadkach tabu nie jest utrwalone pisemnie, posiada mimo to moc zakazu wiążącego określoną grupę.
Jednym z najmocniejszych popędów człowieka jest seksualność. Co do swej siły ustępuje chyba tylko pragnieniu zachowania życia. Dlaczego – w przeciwieństwie do pragnienia zachowania życia – jest (była) seksualność (kulturowo) postrzegana przez religie jako źródło grzeszności?
Seksualność to, wyjątkowo delikatna sfera w człowieku, łatwa do zranienia właśnie dla tego, że szybko uzależnia a jest zaprogramowana przez Naturę / Boga na tworzenie więzi w rodzinie z żoną / mężem.
Dlaczego coś będące "naturalną potrzebą czlowieka" ma podlegac tak wielu ograniczeniom? - Nasza kultura kształuje przede wszystkim przekonanie, czlowiek to nie zwierzę, że musi zaspokajać wszystkie naturalne potrzeby bezrefleksyjnie i egoistycznie. Ważniejsza jest duchowość niż instynkty.
To programowanie kulturowe jest dla nas dobre, czy nie?
Na podstawie: Geert Hofstede, Geert Jan Hofstede, Kultury i organizacje. Zaprogramowanie umysłu, przeł. M. Durska, Warszawa: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, 2007
0 komentarze:
Prześlij komentarz