Kim są nadludzie?

Czy nietzscheański Ubermensch ma coś wspólnego z chrześcijaństwem? A czy można chociaż zobaczyć w chrześcijaństwie pewne podobieństwa? - Zobaczmy. Pytania o człowieka, pytania o istotę człowieczeństwa należą do podstawowych.

Po co komu etyka?

Czym jest etyka i moralność? Czy zastanawiamy się nad tym na co dzień, czy postępujemy etycznie? Właściwe po co moralnością mamy się przejmować, albo jakimś zbiorem zasad etycznych?

Wojna cywilizacji według Samuela Huntingtona

Jak żywa jest pamięć zbiorowa? Huntington stawia tezę, że w XXI w. wojna między różnymi cywilizacjami zajmie miejsce dziewiętnastowiecznych wojen narodowych i dwudziestowiecznych wojen między ideologiami.

Dlaczego kult Maryi wywołuje u niektórych taki sprzeciw?

Kult Maryi jest zjawiskiem szczególnym i niezwykłym w Kościele Rzymsko-Katolickim. Obecny kształt tego kultu zawdzięczamy tradycji, pobożności ludowej, dyskusjom teologów i soborom. Dlaczego kult Maryi jest dla wielu chrześcijan kontrowersyjny?

Ks. Nikos Skuras: "oczywiście, oczywiście..."

Ks. Nikos - zawsze mówi o tym że Jezus Cię kocha z twoimi grzechami, i przyjmuje zawsze do Swego Serca. Ale używa mocnych słów i dla wielu jest kontrowersyjny. Jak atomowa bomba

Inżynieria zniewolenia

"Jeśli diabeł jest obecny w naszej historii to jest nim zasada władzy" - Mikhail Bakunin. Czym jest inżynieria społeczna? Mało kto wie, że inżynieria społeczna jest opartą na nauce sztuką nakłaniania innych ludzi do spełniania życzeń i oczekiwań rządzących.

Adama Doboszyńskiego Modlitwa o Wielką Polskę

Autorem modlitwy jest Adam Doboszyński - wybitny Polak, brutalnie zamordowany przez komunistów. Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Świętej Jedyny, Panie Jezu Chryste i Ty, Najświętsza Panno Kalwaryjska z cudownego obrazu, raczcie wejrzeć na szczerość dusz naszych i na czystość dążenia naszego...

Liberalizm – definicja bestii

W encyklice Pascendi Dominis Gregis papież Pius X napisał, iż „największa i najbliższą przyczyną modernizmu jest bez wątpienia pewnego rodzaju wypaczenie umysłu”...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna duchowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna duchowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2016

O co chodzi w sporze o Intronizację?


Ptr
2016-11-23 [20:37]
Odnosze wrażenie ,że spór idzie o to, że Chrystus wg. niektórych może być Królem Wszechświata, ale nie może być obwołany Królem Polski. To by nawiazywało do określenia Go Królem Żydowskim, a to sugerowałoby przeniesienie jakiejś godności na inny naród.


- W ogóle nie o to chodzi...

Myślę, że w odpowiedzi warto uporządkować stan sporu wokół Intronizacji, czy też Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, jak chciał Episkopat Polski. Małe zastrzeżenie: dyskusja cały czas toczy się wśród ludzi wierzących i praktykujących. Oraz zainteresowanych pełnieniem woli Pana Jezusa, w odniesieniu do przesłania Rozalii Celakówny. Dlatego proszę o mniej emocji i bardziej skupić się na merytorycznych argumentach i własnych przemyśleniach.

A więc:

1. Spór idzie o to czy w ogóle jakaś Intronizacja była, czy nie. Ja twierdzę, że nie. Tak samo twierdzi bp. Czaja i ks. Małkowski. Przeciwne stanowisko prezentują ci, którzy na siłę starają się udowodnić, że Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana był tą właściwą i ostateczną Intronizacją.

2. Spór idzie o to, jak należy rozumieć objawienia Rozalii Celakówny? Ja twierdzę, że dosłownie: Polski parlament ma wpisać do Konstytucji zmianę ustroju na monarchię i usankcjonować prawnie władcę, czyli króla. W tym przypadku Jezusa Chrystusa. Polska ma stać się państwem wyznaniowym, w którym religią dominującą będzie katolicyzm i będzie usankcjonowany prymat Prawa Bożego nad prawem świeckim. Na przeciwnym biegunie są ci, którzy starają się na siłę udowodnić, że Celakówna co innego myślała, a co innego mówiła. Mówiła np. Polska, a chodziło jej o Naród Polski. Wg nich chodzi tylko o akt duchowy w wymiarze indywidualnym. Żonglerka pojęciami i ich wzajemna zamiana, np. Polska <=> Naród ma jakoby to uwiarygadniać.

3. Spór idzie o to, czy Intronizacja (rozumiana dosłownie, tak jak chciała tego Celakówna) budzi wątpliwości natury teologicznej, czy nie? Chodzi o to głównie, czy są tam treści heretyckie i bałwochwalcze, czy nie? Np. złota korona zamiast cierniowej. Ja twierdzę, że podejrzenia są uzasadnione i sprawa nie jest jednoznaczna. Wymaga to podjęcia szczegółowych badań i analiz teologicznych. Dla przykładu w tej chwili w Kościele obowiązuje zasada, że prywatne objawienia nie mogą być ważniejsze od całości, czyli depozytu wiary. Podobne zastrzeżenia zgłasza wielu biskupów i teologów. Strona przeciwna twierdzi, że obawy są nieuzasadnione i nieważne. Nawet jak prywatne objawienia są niezgodne ze stanem wiedzy teologicznej i Magisterium to przesłanie Celakówny jest ważniejsze.

4. Wypełnienie woli Celakówny w opinii zwolenników Intronizacji miało by uchronić Polskę przed III-cią Wojną Światową, Armagedonem albo i całkowitą zagładą. Niektórzy idą jeszcze dalej pokładając dzięki temu nadzieję na pomyślność i dobrobyt. Druga strona uważa, że nie ma na to żadnych racjonalnych przesłanek. Jak dotąd nikt ich nie przedstawił. Nie ma też przykładów na podobne zależności i działania w przeszłości. Co więcej:

5. Jeżeli akt Intronizacji jest chytrym i zwodniczym planem Szatana podszywającego się pod samego Jezusa Chrystusa, to naraża nas to jako Polaków na gniew Boga i być może srogą karę. Analogia z Izraelitami i cielcem na pustyni nasuwa się sama. Tych niebezpieczeństw nie chcą w ogóle widzieć zwolennicy Intronizacji.

6. Co Intronizacja ma dać w wymiarze duchowym i osobowym osoby uznającej Jezusa za Króla? Zwolennicy Intronizacji raczej nie przywiązują do tego wielkiej wagi. Przeważa pogląd, że trzeba pójść do spowiedzi i komunii św., a potem starać się unikać grzechów i przestrzegać 10-cioro przykazań. Strona przeciwna widzi w takim podejściu ogromne spłycenie wymiaru duchowości, brak chęci rzeczywistego nawrócenia się i odmiany życia.

Tych sporów i podziałów można przytoczyć oczywiście więcej, np.

7. Jakie są szanse wprowadzenia Intronizacji w Polsce? Są, czy ich nie ma?

8. Jak rozeznać rzeczywistą wolę Pana Boga w tej sprawie? A może nie ma potrzeby?

Itd. ...

niedziela, 20 listopada 2016

Detronizacja

W sobotę 19 listopada w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach odbyły się obchody uznające Jezusa Chrystusa za Króla Polski.
W uroczystości udział wziął prezydent Duda z mamą i występował tam prywatnie a nie jak się spodziewano oficjalnie.

Nie zabrakło też przedstawicieli sekty księdza Natanka. Czy sam Natanek był obecny, nie wiadomo, chociaż niektórzy przekonują, że był. Obawiano się tego kontrowersyjnego kapłana oraz jego. "rycerzy" - najbardziej agresywnych przedstawicieli ruchów intronizacyjnych. Noszą czerwone płaszcze z wizerunkiem Jezusa w koronie. Nazywają Watykan siedliskiem Sodomy i Gomory, głoszą specyficzny, a wręcz ośmieszający Kościół, kult aniołów i Matki Bożej. Natanek 5 lat temu został zawieszony w funkcjach kapłańskich. Nie przeszkadza mu to jednak w prowadzeniu swojej krucjaty w kraju i za granicą.


Czy Jezus może w ogóle zostać królem Polski?

Absurdalność tego pomysłu z całą bezwzględnością obnażył znany heretyk i neonowy ideolog Krzysztof J. Wojtas: http://brakszysz.salon24.pl/736576,intronizacja

Jednak ci, którzy dosłownie odczytują przesłanie Celakówny chcą Go widzieć na tronie Polski.
Władze w Polsce stanęły wobec trudnego zadania: przeprowadzić tak Intronizację aby jej de facto nie było. Bo dosłowne wypełnienie przesłania trąciło by herezją i bałwochwalstwem. I co gorsze wodzeniem Jezusa na pokuszenie.

Przebrał się diabeł w ornat i na mszę ogonem dzwoni - powiadano niegdyś w Polsce.

"Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. (...)
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»" /Biblia Tysiąclecia Mt 4. 8-10.

Posadowienie Jezusa Chrystusa na polskim tronie i danie mu władzy świeckiej, albo inaczej głosu decydującego w sprawach świeckich, jak zakres dopuszczalnej aborcji, lojalki dla innowierców albo zakaz pracy w niedziele było by zmuszaniem Jezusa do uznania władzy szatana nad światem. A Jezus nie mieszał się do polityki. - Co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze, znał pogląd swego Ojca na niezależność ludzi, w tym na  ich samodzielne rządy. Po drugie, był świadomy, że istnieją potężne, niewidzialne siły, które udaremniają nawet  najszlachetniejsze wysiłki człowieczych władców. Po trzecie, wiedział, że Bóg chce ustanowić Królestwo Boże. Był to główny temat nauk Jezusa  (Łukasza  4:43) Lecz on im rzekł: „Również innym miastom muszę oznajmiać dobrą nowinę o królestwie Bożym, gdyż po to zostałem  posłany”.  Jana 17:16: „Nie są częścią świata, jak i ja  nie jestem częścią świata”.

Jana 6:15: „Jezus zaś, wiedząc, iż  chcą przyjść i go porwać, żeby go uczynić królem, oddalił się znowu na górę sam jeden”. Później powiedział do rzymskiego namiestnika: „Moje królestwo nie jest częścią tego świata. Gdyby moje królestwo było częścią tego świata, moi słudzy walczyliby, żebym nie został wydany Żydom. Ale przecież moje królestwo nie jest stąd” (Jana 18:36).

Jak. 4:4: „Cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Kto więc chce być przyjacielem świata, czyni siebie nieprzyjacielem Boga”.  (1 Jana 5:19) Wiemy, że pochodzimy od Boga, lecz cały świat podlega mocy niegodziwca.

Intronizacja czy Uznanie Jezusa Chrystusa?

Episkopat w marcu 2008 roku twierdził, że ogłaszanie Chrystusa Królem Polski jest "niewłaściwe i niepotrzebne", a w 2012 r. uważał, że "nie trzeba Chrystusa ogłaszać Królem, wprowadzać Go na tron". Znaleziono później jednak zadowalającą formułę, aby jak to się mówi wilk był syty i owca cała. Nazwę "intronizacja" zastąpiono słowem "uznanie". W styczniu 2016 roku bp Andrzej Czaja oświadczył: „Stwierdziliśmy, że uznanie przez wspólnotę ojczysta panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne”.

Dlatego nie było żadnej Intronizacji. Powiedziano tylko to, co ludzie wiedzą od zawsze, że słońce wschodzi na wschodzie. Póki co w mediach trwa w najlepsze kabaret. Zwolennicy Intronizacji zaklinają rzeczywistość i przekonują, że Intronizacja była; ci którzy w Intronizacji widzieli herezję i bałwochwalstwo podkreślają, że zamiast Intronizacji było "uznanie". Obrazu groteski dopełniają dociekania, czy premier Szydło była na uroczystości. Większość doniesień podaje, że Beata Szydło była w Łagiewnikach, komentatorzy twierdzą, że nikt jej nie widział. Nie wiem jak było, bo też tam nie byłem, chociaż akcję "uznania" popieram całym sercem.

Uznanie Jezusa Chrystusa za Króla i Pana w wymiarze osobistym 

- to nie to samo co Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Ten sprytny manewr pozwolił władzom duchownym wyprzedzić ruch wiernych i umożliwił przejęcie inicjatywy. Tylko czy zwolenników Intronizacji to zadowoli?

Wielu z nich nie podoba się to, że nie padło słowo Intronizacja albo, że nie padło określenie Król Polski.

Przeciwnicy Intronizacji tłumaczą, że słowo "Intronizacja" obrażało by Jezusa Chrystusa który przecież jest Królem wszystkich Królów, wszystkich narodów i całego wszechświata.

O żadnej Intronizacji więc mowy być nie może.

W ocenie zwolenników Intronizacji a nie uznania podnoszone są głosy że ten ważny akt zredukowano do aktu zawierzenia jakich w kościele wiele. Zarzucają iż efekt końcowy skutkował bardzo powierzchownym charakterem owego aktu strzelistego, tak typowego dla współczesnego polskiego katolicyzmu. Żadnej duchowej głębi, żadnego mistycyzmu. Tylko słowa, słowa, słowa. I deklaracje bez większego praktycznego znaczenia...

Czy aby na pewno?

Przesłanie Rozalii Celakówny jest jasne i nie budzi wątpliwości:

"(...) jeśli Polska chce ocalić siebie, musi uznać Jezusa swym Królem w całym tego słowa znaczeniu poprzez Akt Intronizacji. Ma być on dokonany przez cały Naród, a w szczególności przez władze państwowe i kościelne, które w imieniu Narodu mają wspólnie dokonać w sposób uroczysty tego Aktu..."

W takim kontekście należy zapytać: jest to spełnienie woli Jezusa, czy nie? Jeżeli przyjmiemy, że takie życzenie Pan Jezus rzeczywiście wyjawił. A zatem, gdzie były władze państwowe? Czy wspólnie dokonały aktu Intronizacji Jezusa na Króla Polski?

Wg Celakówny taki akt jest nie wystarczający, gdyż najwyższe władze państwowe miały  poprzez inicjatywę ustawodawczą wprowadzić Boże Prawo w Ojczyźnie. Jezus powiedział Rozalii: "z rządem na czele". Tymczasem brak rządu bardzo rzucał się w oczy. Brakowało zobowiązania się do tworzenia Bożego prawa. Akt intronizacji powinien być uroczysty i państwowy, a nie ograniczony społeczno-kościelny. Na pewno, to co obserwowaliśmy, nie jest prawdziwym aktem Intronizacji, choć samo w sobie jest w porządku. Jednak nie wypełnia prośby Jezusa przekazanej Rozalii.

Królestwo Boże

Piłat powiedział do Jezusa: "Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?

Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? [Odpowiedział Jezus:] Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu."

Spośród wielu tytułów, jakie Pismo święte nadaje Jezusowi jest tytuł króla. Tytuł ten wyeksponowany jest szczególnie w czasie procesu Jezusa i na krzyżu: Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: "To jest król żydowski" (Łk 23, 38).

Jezus objawił swoje królestwo poprzez cierpienie i krzyż. Wtedy i teraz, bo Jezus żyje - jakby ktoś nie wiedział. Właśnie wtedy, gdy zostaje osądzony, znienawidzony, odrzucony, przybity do krzyża…, jest królem. Ten obraz kłóci się z naszym pojęciem króla. Tytuł królewski zwykle wiążemy z władzą, mocą, bogactwem, splendorem, sławą, dlatego zwolennicy Intronizacji przedstawiają Jezusa w złotej koronie. Niestety to jest obraz nieprawdziwy i de facto detronizujący Go…

Jezus Król wskazuje na inne wartości: cichość, pokorę, miłosierdzie, przebaczenie, sprawiedliwość, pokój, cierpienie… Te wartości głosił w swym nauczaniu, życiu, i w końcu w swojej męce i śmierci.

Jednak liczne figury i obrazy przedstawiające Jezusa Chrystusa jako króla pokazują Go ze złotą koroną na głowie.

- To bałwochwalstwo i herezja.

Dlatego potrzeba było aktu detronizacji, czyli zdjęcia tej złotej świeckiej korony z Głowy Pana Jezusa, aby wszyscy zobaczyli tą prawdziwą koronę z cierni, która jest największym znakiem Królestwa Bożego i jest bezcenna, gdyż tej koronacji, która odbyła się tuż przed Jego męczeńską śmiercią na krzyżu dokonał sam wróg. Uznając tym samym Jezusa za króla.

I ta wspaniała uroczystość uznania Jezusa za naszego Pana i Króla jest aktem niebywałej odwagi, wręcz szaleństwa dla każdego, kto to uznanie uznał. Dlaczego? - Bo wiedzie takiego prosto na krzyż. Bo tylko tam można spotkać Jezusa, króla Wszechświata i Polski.

Tylko czy wszyscy o tym wiedzą?

niedziela, 18 sierpnia 2013

O co toczy się wojna?



"Na wojnie się wygrywa albo przegrywa, żyje albo umiera – a decyduje się to w mgnieniu oka". /Douglas MacArthur

Ta wojna, o której piszę jest do wygrania... Ale uprzedzam: nie będzie łatwo...


Bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. 11 Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. 12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. 13 Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. 14 Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, 15 a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. 16 W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. 17 Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - 18 wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych 19 - List do Efezjan 6,10-19.


Powierzono wam przyjście na ziemię w tych ostatnich dniach, abyście jeszcze raz zrobili to, co robiliście już wcześniej — jeszcze raz wybrali dobro a nie zło.

Przyszliście na świat w najbardziej znaczącym czasie. Wkraczamy w ostatni szczytowy okres wielkiej wojny. Ta wojna rozpoczęła się przed powstaniem świata i spowodowała straszne konsekwencje na przestrzeni jego dziejów. Mówię o wojnie pomiędzy naśladowcami Chrystusa i tymi wszystkimi, którzy odrzucili Go jako swego Boga.


Jan w swoim objawieniu napisał na temat tej wojny:

„I wybuchła walka w niebie: Michał i aniołowie jego stoczyli bój ze smokiem. I walczył smok i aniołowie jego,
lecz nie przemógł i nie było już dla nich miejsca w niebie.
I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie”
/ http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/27/chapter/12/verse/7

To Szatan wszczął tę wojnę jeszcze w świecie przedziemskim. Uczynił to, występując przeciwko planowi naszego Ojca, służącemu zbawieniu Jego dzieci, odrzucając Chrystusa wyznaczonego do wykonania tego planu. Wy, byliście pośród tych, którzy przybyli na tę ziemię, aby realizować plan szczęścia naszego Ojca.

Niestety, wojna Szatana nie zakończyła się wraz z jego wydaleniem z nieba. Jak zauważył Jan, Szatan i jego naśladowcy zostali „zrzuceni na ziemię” i przybyli tu z „wielkim gniewem”. Oznaki ich gniewu można zobaczyć w przelewie krwi i trwodze, które dotykały człowieka od zarania dziejów.

Tak głębokie i rozległe były rany cierpienia pomiędzy ludźmi, że sam Bóg łkał, kiedy patrzył na sytuację ludzi.

Teraz żyjemy w ostatnich dniach doczesnej historii ziemi. W nadchodzących dniach Syn naszego Ojca powróci na ziemię, na której Go odrzucono i obejmie nad nią panowanie. W tym dniu ujarzmi On Szatana oraz jego legiony i rozpocznie tysiąc lat pokoju i prawości. W oczekiwaniu na ten dzień, Bóg przywrócił Swe królestwo na ziemi po raz ostatni. Tym królestwem jest Kościół Katolicki, czyli powszechny, gdzie Jezus Chrystus jest Głową tego Kościoła a wierni jego członkami.

Kiedy królestwo Boga zostało ustanowione na ziemi w przeszłości, ludzie, którzy wcześniej zobowiązali się do jego utrzymania, nie byli w stanie tego dokonać. Jednakże tym razem, jest inaczej. Prorocza obietnica mówi, że w tych czasach królestwo Boga nie upadnie, ale ogarnie cały świat.

Szatan wie, że z mocą, jaką ma przywrócone królestwo Boga na ziemi, „czasu ma niewiele”. Dlatego, Szatan zbiera wszystkie zasoby, które są w jego dyspozycji, aby nakłonić was do występku. On wie, że jeśli skłoni was do występku, może powstrzymać was od służby na pełnoetatowej misji, małżeństwa w świątyni i wychowania waszych przyszłych dzieci w wierze, a wszystko to osłabia nie tylko was, ale i Kościół. Wie również, że nic nie może obalić królestwa Boga „tylko wykroczenia Jego ludu”. Nie popełnijcie takiego błędu — uwaga, w tej wojnie, skupiona jest na was — tych, którzy starają się przestrzegać „przykazań Bożych i trwać przy świadectwie o Jezusie”.

Tak więc, kiedy wstąpimy w ostateczny i szczytowy okres wojny przeciwko Szatanowi, musicie być roztropni. Zrozumcie, że nie możecie używać narkotyków, alkoholu czy tytoniu. Nie możecie ulegać pornografii czy innym niemoralnym zachowaniom. Nie możecie kłamać, oszukiwać czy kraść. Nie możecie używać fałszywego, poniżającego, wulgarnego języka. Nie możecie bezcześcić swego ciała tatuażami czy różnymi kolczykami. Nie możecie czynić tych rzeczy i być jednocześnie zwycięzcami w bitwie o swoje dusze ani też mężnymi wojownikami w wielkim zmaganiu o dusze całej reszty dzieci naszego Ojca.

Zrozumcie, że jedynym sposobem, by zwyciężyć w wojnie z Szatanem, jest pokonanie go w ten sam sposób, jak został pokonany na początku. Kiedy w końcu osiągnęliśmy zwycięstwo w wojnie w niebie, usłyszano potężny głos, który oznajmił:

„Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władza Jego Pomazańca; […]


A Michał i jego aniołowie zwyciężyli diabła przez krew Baranka i przez słowo świadectwa.

/źródło: https://www.lds.org/liahona/2008/11/19?lang=eng&clang=pol

Czytaj też:


 Mind Service 

.