Kim są nadludzie?

Czy nietzscheański Ubermensch ma coś wspólnego z chrześcijaństwem? A czy można chociaż zobaczyć w chrześcijaństwie pewne podobieństwa? - Zobaczmy. Pytania o człowieka, pytania o istotę człowieczeństwa należą do podstawowych.

Po co komu etyka?

Czym jest etyka i moralność? Czy zastanawiamy się nad tym na co dzień, czy postępujemy etycznie? Właściwe po co moralnością mamy się przejmować, albo jakimś zbiorem zasad etycznych?

Wojna cywilizacji według Samuela Huntingtona

Jak żywa jest pamięć zbiorowa? Huntington stawia tezę, że w XXI w. wojna między różnymi cywilizacjami zajmie miejsce dziewiętnastowiecznych wojen narodowych i dwudziestowiecznych wojen między ideologiami.

Dlaczego kult Maryi wywołuje u niektórych taki sprzeciw?

Kult Maryi jest zjawiskiem szczególnym i niezwykłym w Kościele Rzymsko-Katolickim. Obecny kształt tego kultu zawdzięczamy tradycji, pobożności ludowej, dyskusjom teologów i soborom. Dlaczego kult Maryi jest dla wielu chrześcijan kontrowersyjny?

Ks. Nikos Skuras: "oczywiście, oczywiście..."

Ks. Nikos - zawsze mówi o tym że Jezus Cię kocha z twoimi grzechami, i przyjmuje zawsze do Swego Serca. Ale używa mocnych słów i dla wielu jest kontrowersyjny. Jak atomowa bomba

Inżynieria zniewolenia

"Jeśli diabeł jest obecny w naszej historii to jest nim zasada władzy" - Mikhail Bakunin. Czym jest inżynieria społeczna? Mało kto wie, że inżynieria społeczna jest opartą na nauce sztuką nakłaniania innych ludzi do spełniania życzeń i oczekiwań rządzących.

Adama Doboszyńskiego Modlitwa o Wielką Polskę

Autorem modlitwy jest Adam Doboszyński - wybitny Polak, brutalnie zamordowany przez komunistów. Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Świętej Jedyny, Panie Jezu Chryste i Ty, Najświętsza Panno Kalwaryjska z cudownego obrazu, raczcie wejrzeć na szczerość dusz naszych i na czystość dążenia naszego...

Liberalizm – definicja bestii

W encyklice Pascendi Dominis Gregis papież Pius X napisał, iż „największa i najbliższą przyczyną modernizmu jest bez wątpienia pewnego rodzaju wypaczenie umysłu”...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cywilizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cywilizacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2019

Nowi ludzie zbudują Nową Ziemię. Nowi ludzie zdobędą Świat


Zmiana pokoleniowa w połączeniu ze zmianą kontekstu społecznego powoduje przemiany w sferze wartości, to z kolei w istotny sposób wpływa na zachowania i podejmowane działania innych.
- To truizm. Jednak przez wielu nie przyjmowany do wiadomości. Zmiany pokoleniowe następowały zawsze i wszędzie. Im prędzej to się dzieje - tym lepiej. To prawda, że starzy mają zazwyczaj niezbędną wiedzę i doświadczenie, ale często ta wiedza jest nieprzydatna a doświadczenie nie jest pożądane. Społeczeństwo (wyłączając rewolucje i tym podobne anomalie) funkcjonuje jako dobrze naoliwiona maszyna będąca w nieustannym ruchu. Poglądy konserwatywne narastają z wiekiem. Konserwatyzm rozumiany tutaj jako niechęć do zmian i utrwalanie obecnego porządku.

Tymczasem zmiana pokoleniowa w połączeniu ze zmianą kontekstu społecznego powoduje przemiany w sferze wartości, to z kolei w istotny sposób wpływa na zachowania i podejmowane działania przez członków tejże społeczności. Wiek, a właściwie przynależność do określonej grupy pokoleniowej, uznawane są za jedną z głównych przyczyn przemian wartości. Struktura preferowanych wartości danego pokolenia zależy także od tego, "jaka sytuacja społeczno-ekonomiczna była dominująca w okresie wzrastania tego pokolenia. Nadaje ono tym przedmiotom najwyższą wartość, do których dostęp w okresie wzrastania był ograniczony. Można zatem przypuszczać, że w przypadku kapitału społecznego, który jest silnie powiązany z kontekstem społeczno-kulturowym, przynależność pokoleniowa jest równie istotnym czynnikiem różnicującym typ wytwarzanego kapitału społecznego." [1] 

Powtórzmy jeszcze raz to co jest istotne: aby w społeczeństwie nastąpiła przemiana wartości musi dokonać się zmiana pokoleniowa.

Dlaczego Izraelici po wyjściu z Egiptu błąkali się przez 40 lat po pustyni zanim weszli do Ziemi Obiecanej? - Aby wyginęli wszyscy pamiętający czasy niewoli, gdyż ci starzy byli niezdolni do pokonania tych, którzy ją zamieszkiwali. - zob.: [2] 

Społeczeństwa znajdują się albo w fazie wzrostu, budowania, innowacyjności, doskonalenia i ubogacania się albo postępuje proces degradacji, deprawacji, destabilizacji i tłamszenia aktywności. Poszczególne cechy wspomniane wyżej występują zwykle naprzemian, jednak tendencja wzrostowa lub spadkowa daje się łatwo zauważyć.   

Każde społeczeństwo jest zakotwiczone w pewnym kręgu kulturowym i obyczajowym. Ten krąg możemy w skrócie nazwać cywilizacją. 

Cywilizacja przejawia m.in. następujące cechy: 
 - rozciąga się na dużych obszarach geograficznych w skali kontynentu czy choćby subkontynentu; 
 - obejmuje swym zasięgiem duże populacje ludzi (dziś w skali setek milionów osób); 
 - cechuje się „długim trwaniem” (określenie często przywoływane przez Fernanda Braudela) w skali kilku, kilkunastu wieków, a w niektórych przypadkach (Chiny, Indie) nawet w skali kilkudziesięciu wieków. 

 Tak więc cywilizacje to swoiste „superkultury” czy – jak to wyraził Samuel Huntington – największe „my” w dziejach życia społecznego. [3] 

Polska należy do Cywilizacji Łacińskiej i kręgu kulturowego Zachodu. Obszar geograficzny dzisiejszej Polski znacznie skurczył się po II-ej Wojnie Światowej i miliony obywateli identyfikujących się z Zachodem znalazło się pod wpływem Moskwy i Cywilizacji Turańskiej. Trzeba wiedzieć, że w XIV w. zachodnie i południowe ziemie ruskie wchodziły w orbitę wpływów kultury i cywilizacji Zachodu. Jednak daleko na północy, na Zalesiu, powoli rosła wtedy w siłę Moskwa, która z biegem czasu podejmowała coraz większą walkę o dominację nad Europą Środkową i Wschodnią.

Dzisiejsze ziemie zachodniej Ukrainy i Białorusi to dawne ziemie II-ej Rzeczypospolitej, gdzie blisko 30% populacji tamtejszych społeczeństw ma polskie korzenie. - zob. [4] 


Europa Środkowa została ukształtowana przez plemiona słowiańskie (Lech, Czech i Rus to dzisiejsza Polska, Czechy i Ukraina), które tysiąc lat temu przyjęły chrzest i uniwersalne wartości. Uniwersalne wartości to prawo do życia, pokój, tolerancja, wolność, dobroć, prawo do pracy, sprawiedliwość, miłość. Prawo do życia dotyczy biologicznego istnienia oraz nienaruszalności organizmu. Wiąże się nierozerwalnie z potrzebą zachowania pokoju, jako warunku pomyślnego rozwoju ludzkości i przetrwania gatunku. Poszanowanie życia ludzkiego to również poszanowanie godności, przejawiające się w tolerancyjnym nastawieniu do przekonań, poglądów i sposobu życia każdego z nas. Tolerancja wymaga, żeby człowieka wyrażającego odmienne od naszych poglądy nie traktować jak wroga, lecz starać się zrozumieć i uszanować jego racje, poglądy i prawa. Także „praca ludzka ma swoją wartość etyczną, która wprost i bezpośrednia pozostaje związana z faktem, iż ten, kto ją spełnia, jest świadomym i wolnym”. Do wartości ogólnoludzkich należy także prawda. Jest ona wartością, dzięki której człowiek zachowuje swoją osobową integralność, bez prawdy ginie lub degeneruje się. Są to wartości uniwersalne, ponadczasowe, które dla ludzi z naszego kręgu kulturowego zawsze będą miały szczególne znaczenie. Mogą występować w różnej kolejności, ale będą obecne w życiu każdego człowieka. Są najbardziej cennymi wartościami, zasadniczo niezmiennymi historycznie, niezależnymi od wszelkich przeobrażeń społecznych i kulturowych. Miłość, przyjaźń, rodzina, wolność, zdrowie, religia i wiara-dla wierzących, antyczne prawda, dobro, mądrość i piękno - to tak w skrócie. Rzecz jasna łatwo można wykazać względność każdego z tych pojęć, a i wszystkie wartości uniwersalne uznać de facto za nieistniejące. Możemy też pytać w nieskończoność czym jest prawda, dobro, wolność? Bo każdy z nas ma inklinacje do rozumienia tych pojęć po swojemu. - zob. [5] 

Rosja, z jej cywilizacją turańską to nie tylko korzenie nie-słowiańskie (w przeciwieństwie do Polaków, Ukraińców i Czechów, którzy są Słowianami), ale i mentalność zupełnie inna od naszej. W większości Słowianie to typ nordycki.  W ogóle Słowianie byli praktycznie jedynym ludem indoeuropejskim, który nie oddalił się zbytnio od swych oryginalnych siedzib praindoeuropejskich - tj. terenów na północ od Morza Czarnego i Kaspijskiego, na granicy lasu i stepu. Zupełnie inna jest historia ludów, które tworzyły Rosję. Dzisiejsi Rosjanie mają obecnie problemy z własną identyfikacją i przynaleznością cywilizacyjną. Czytając przeróżne materiały rosyjskie lub oglądając filmy przebija z nich niebywała rusofilia. "Zachowują się tak, jakby to oni byli pępkiem świata, kolejnym narodem wybranym. Wszystko pochodzi z Rosji (Rasieńji). Rusicze są protoplastami wszystkich starożytnych cywilizacji, a językiem starożytnych kultur był... rosyjski. Przypisują swym przodkom nie tylko przeróżne osiągnięcia oraz kładzenie podwalin pod najstarsze cywilizacje i kultury, ale także dopuszczają się karygodnej manipulacji faktami i/lub datami. Wystarczy jakieś wydarzenie przesunąć w czasie o kilkaset lat wstecz lub pominąć kilka faktów, a w to miejsce dodać kilka własnych wymysłów i... mamy zupełnie nową, pozornie spójną historię". [6] 

Dzisiejsza zachodnia granica Rosji to de facto granica między cywilizacją łacińską i turańską. Konfrontacja obydwu cywilizacji uwidacznia się najbardziej na Ukrainie. Agresja Rosji przeciwko temu państwu nie przypadkiem nastąpiła w momencie wyrażenia przez Ukrainę woli ukształtowania ściślejszych związków z Zachodem i opuszczenia tym samym rosyjskiej strefy wpływów. 

Ryszard Legutko, polski eurodeputowany powiedział: „Ukraina jest krajem ważnym z punktu widzenia całej architektury bezpieczeństwa i równowagi europejskiej. Układ stowarzyszeniowy ma sprawić, aby Ukraina znalazła się w zachodniej części sceny politycznej”.

Mówił dalej: „Układ Stowarzyszeniowy z Ukrainą (...) zwiastuje nową generację układów o stowarzyszeniu i przewiduje niespotykany dotychczas stopień integracji między Unią Europejską a krajem trzecim. Tworzy skuteczniejsze ramy do dwustronnego dialogu i pozwali na lepsze monitorowanie przestrzegania zobowiązań podjętych przez Ukrainę w ramach niniejszej umowy, w tym w odniesieniu do naszych podstawowych wartości. Podpisując umowę Ukraina zobowiązałaby się do wdrożenia ogromnej części unijnego prawodawstwa, co powinno zasadniczo zmienić jej system i wprowadzić standardy, normy oraz reguły charakterystyczne dla UE. Ukraina, związałaby się z Unią Europejską oraz przyjęła jej zasady, stanowiąc dla Ukrainy narzędzie i plan działania umożliwiające kierowanie procesem przeprowadzania wewnętrznych reform". [7]

Powiedzieliśmy wcześniej jakie wartości (uniwersalne) są cechą Cywilizacji Łacińskiej. Wiemy też, że to co różni ludzi od zwierząt to zdolność do uczuć i wartości wyższych według określonej hierarchii (Sheler). - zob. [8] 

Niestety, hierarchia wartości Rosjan różni się od naszej. Zamiast drabiny z umieszczonymi na niej wartościami wyższymi akcentują oni ...hierarchię potrzeb. Piramida potrzeb Maslowa jest najczęściej przywoływana koncepcją wyjaśniającą mechanizm działania systemu motywacji człowieka. Stwierdził on, iż ludzkie potrzeby są zaspokajane stopniowo. Innymi słowy, człowiek stawia przed sobą większe cele i ma większe aspiracje, jeśli zaspokoi najpierw swoje podstawowe pragnienia.

Wg Maslowa najbardziej podstawowe potrzeby mają charakter fizjologiczny: jedzenie, picie, ogrzewanie, schronienie i odpoczynek. Aby zdobyć wymienione rzeczy, należy zarabiać pewną minimalną ilość pieniędzy. Następną potrzebą, jaką odczuwamy, jest potrzeba bezpieczeństwa, od gwarancji zatrudnienia (co jest w dzisiejszych czasach trudniejsze do spełnienia niż dawniej) do ochrony zdrowia (coraz bardziej rozpowszechniona jest oferowana przez pracodawcę prywatna opieka zdrowotna).

Oprócz tego Maslow wymienił potrzeby społeczne, te związane z kontaktem z innymi ludźmi. Środowisko pracy jest przykładem środowiska społecznego. Dla niektórych znajomi z pracy stanowią większość osób, z którymi kontaktują się oni w trakcie swojego życia. Kolejny, wyższy poziom obejmuje potrzebę uznania w obrębie organizacji i wśród ludzi tworzących środowisko pracy. Należy w tym miejscu wymienić także potrzebę pewności siebie, samospełnienia oraz optymistycznego spoglądania w przyszłość, dzięki czemu uświadamiamy sobie swój potencjał oraz jesteśmy po prostu szczęśliwi.

W teorii Maslowa najistotniejsza jest hierarchiczna natura potrzeb. Ta teoria mówi, całkowicie sensownie, iż motywowanie ludzi jest skuteczne jedynie przy uwzględnieniu tejże hierarchii. Potrzeby tworzą układ hierarchiczny (patrz piramida Maslowa), przy czym zachowanie człowieka jest motywowane przez niezaspokojone potrzeby (w cywilizacji łacińskiej przez wartości wyższe jak Bóg - Honor - Ojczyzna). Zaspokojenie potrzeb w pierwszej kolejności niższego rzędu, jest warunkiem zaspokajania kolejnych potrzeb - wyższego rzędu. Działania motywacyjne są skazane na niepowodzenie, jeśli zaspokaja się pewien poziom potrzeb, ignorując poziom hierarchicznie niższy. Jeśli kogoś nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, nie ma sensu przekonywać go, że powinien być zadowolony. [9] 

Jak widzimy nie ma puntów wspólnych w obydwu systemach cywilizacyjnych. Dlatego porozumienie się Polaków czy Ukraińców z Rosjanami na gruncie respektowania wartości i okreslonych światopoglądów jest nie tyle trudne co wręcz niemożliwe. 

Po złamaniu kolejnej umowy Mińsk II przez Rosję Unia Europejska i USA zdecydowały o przedłużeniu sankcji wobec niej do końca obecnego roku. Wielu ekspertów i polityków zachodnich coraz boleśniej przekonuje się, że umowa z Rosją warta jest tyle co papier na którym została podpisana. Od wieków wiadomo że Rosja nie dotrzymuje żadnych zawartych umów!

Do społeczeństw Zachodu coraz bardziej dociera obraz barbarzyńskiej Rosji, której mimo niepotykanej cierpliwości nie da chyba się ucywilizować. Pojawia się coraz więcej głosów typu "Nie będzie Rosja dyktować, kto będzie w NATO a kto nie. Jak zechcemy, to przyjmiemy do NATO Ukrainę, Białoruś, Czeczenię, Inguszetię, Kałmucję, Dagestan, Psków, Nowogród Wielki i niepodległą Syberię".

Po rozpadzie CCCP Ukraina zrezygnowała z broni jądrowej. Dlaczego Rosja nie zrezygnowała? Dlaczego nadal Rosja posiada bronie ofensywne? - To wiele mówi o wyznawanych wartościach przez te dwa państwa. 

Rosja sowiecka przegrała zimną wojnę, komunizm rosyjski został pokonany i potępiony. Dlaczego Rosja nie ujawniła wszystkich archiwów państwowych? Dlaczego nie zlikwidowała wywiadu? Dlaczego nie było procesu podobnego do tego z Norymbergi 1945? Dlaczego publicznie nie określono armii czerwonej, KPZR, KGB i innych organizacjami przestępczymi? Dlaczego nie powieszono głównych przywódców sowieckich? Dlaczego nie było dekomunizacji? - Bo nikt nie był tam tym zainteresowany? A opozycja?

- Zdziesiątkowana, podzielona i zmuszona do działania w podziemiu. Taka jest realna opozycja w Rosji. Naprzeciw adwersarzy Kremla nie stoi dziś wyłącznie rząd, ale cały aparat państwowych represji nastawionych na stłamszenie opozycji w zarodku. Jak pisze Robert Cheda, dzięki zrównaniu przeciwników z ziemią Putin nie ma się już czego obawiać. Jedynym zagrożeniem jest jego wierny elektorat, który liczy na dalszy ciąg "ukraińskich igrzysk" i kontynuację twardego kursu wobec "faszystów" z Kijowa.

"Jeśli więc Putin ma się czego obawiać, to nie społeczeństwa obywatelskiego, ani kompletnie zmarginalizowanej opozycji politycznej. Zdaniem Konstantina Riemczukowa naczelnego redaktora "Niezawisimej Gaziety", zagrożenie dla Putina stanowi Noworosja (de facto twór rosyjskiej propagandy), czyli socjalny elektorat, który podobnie jak homosovieticus, głosuje zawsze zgodnie z oczekiwaniami Kremla, w zamian za regularne pensje i emerytury.

Gdzie jest rosyjska opozycja? Odpowiedź na tak postawione pytanie, brzmi: rosyjskiej opozycji nie ma, ponieważ Kreml tak dokładnie zakręcił kurek swobód obywatelskich, że ubezwłasnowolnił i zakneblował swoich oponentów. W efekcie część opozycyjnych liderów zasiedliła więzienia lub jest szantażowana wyrokami, inni są zmuszani do emigracji, a kolejni zaczęli flirt z władzą. Na tle agresji wobec Ukrainy, każdy głos sprzeciwu wobec kremlowskiego dyktatu tonie w histerii nakręcanej odgórnie nagonki". [10] 

Na rezygnację przez Rosję z planów imperialnych, rezygnacji z budowanego faszyzmu, odejście od rządów autorytarnych byłych aparatczyków KGB i układów mafijno-oligarchicznych nie ma co liczyć w krótkim okresie czasu. 

Ale jak powiedzielismy wcześniej zmiany pokoleniowej i przewartościowania wartości nie da się uniknąć. Także w Rosji. 

Przyjrzyjmy sie bliżej jacy są Rosjanie? Ważnym czynnikiem kulturotwórczym w Rosji jest rozwarstwienie społeczne i wiążąca się z tym postawa cywilizacyjna. Warto odróżniać kulturowo-cywilizacyjne tendencje, panujące wśród rosyjskich elit, warstwy inteligencji (również zróżnicowanej pod względem cywilizacyjnym) oraz dość niejednorodnej warstwy dołów społecznych, na którą silny wpływ wywołują czynniki regionalne, etniczne i religijne (w Rosji znaczącą rolę odgrywają poza prawosławnym chrześcijaństwem również islam, protestantyzm, judaizm  i buddyzm). Religijną sytuację mocno komplikuje fakt, że przy ponad 60 proc. Rosjan  identyfikujących się jako prawosławni tylko 30 proc. wierzy w istnienie Boga. Przy tym tylko 5 proc. Rosjan uważa się za zdeklarowanych ateistów. Okazuje się zatem, że prawosławnych w Rosji jest dwa razy więcej niż wierzących w Boga. Ale tutaj pojawia się kolejny paradoks, ponieważ ponad 90 proc. społeczeństwa to, wg ich stwierdzenia, ludzie wierzący. Z tego można wywnioskować, że 60 proc. Rosjan wierzy w impersonalne siły ponadnaturalne.

Historyczną podstawą etnicznego obrazu świata Rosjan jest, oczywiście słowiańskie pogaństwo, lecz to nie ono jest podstawą funkcjonalną, na której oparte są niemal wszystkie inne cechy cywilizacyjno-kulturowe Rosjanina, a przejęty od stepowych ludów tureckich i mongolskich turański sposób organizacji. 

"Rosyjskie władze od dłuższego czasu wykazują tendencje do bizantynizmu. W połączeniu z turańską podstawą daje to dość „ostrą” odgórną presję na społeczeństwo połączoną z sakralizacją władzy jednoosobowej. Turański kult siły, wojska i bohaterstwa dodatkowo odnajduje wsparcie w bizantyńskiej skłonności do wzniosłości i patosu. Wpływ na elity, zbliżone do władz Rusi Moskiewskiej miała również cywilizacja żydowska. Jeszcze przed rozpadem Rusi Kijowskiej idee judaistyczne były dość popularne. Na początkach chrystianizacji  jeszcze niezbyt wyraźna była różnica między nauką Starego i Nowego Testamentu, ale i późniejsze dzieje prawosławia w Rosji wykazywały istotne odchylenia od bizantyjskich wzorców i standardów. Rosyjskie prawosławie aż do słynnego „Raskołu” w XVII wieku wykazywało wiele cech starotestamentowych – misyjność, millenaryzm, wybraństwo, poświęcenie oraz religijność narodowa. Wszystko to razem stało się podstawą kształtowania rosyjskiej państwowej imperialnej idei.

W odróżnieniu od władz ludność rosyjska w znacznym stopniu zachowała swoje pogańskie korzenie, jednakże wielowiekowa turanizacja wytworzyła w dołach społecznych dość specyficzną sytuację, ponieważ te dwa typy organizacji społecznego życia (pogański i turański) są niemal we wszystkim sobie przeciwne (chyba tylko poza jednoznacznym i głęboko zakotwiczonym w obu typach kolektywizmem oraz skłonnością do relacji nieformalnych). Jak trafnie zauważał Feliks Koneczny, turanizacja społeczeństwa rosyjskiego zaczęła się na długo przed najazdem mongolskim. Setki lat wschodnie i południowe ziemie ruskie łączyły dość ciasne węzy kulturowe z licznymi plemionami koczującymi. Na tę cywilizacyjną mieszankę w ciągu wielu wieków chrystianizacji nałożyły się cechy bizantyńskie, które, jak się okazało, były dość kompatybilne z niektórymi cechami turańskimi i pogańskimi. Chodzi o emocjonalność, intuicjonizm i irracjonalizm, kult posłuszeństwa władzom i skłonność do ascezy (pauperyzmu światopoglądowego)".[11] 

Rosyjska mentalność jest także obecna wśród Polaków. Na szczęście jej zakres jest ograniczony, ale dość znaczny. 

Polacy, którzy przyswoili sobie rosyjską technikę rozumowania, są czymś więcej niż zrusyfikowanymi Polakami. Są po prostu Rosjanami, którzy od Rosjan z urodzenia tym się tylko różnią, że umieją mówić po polsku  – taką tezę stawiał w swym eseju „Wpływy rosyjskie na duszę polską” prof. Marian Zdziechowski. Wileński historyk idei oraz literatury i filozof pokazuje, jak dawanie wiary „wielkim” rosyjskim ideom, jako przeciwieństwu „małych”, „partykularnych” roszczeń Polaków do niepodległości, prowadzi do rusyfikacji duszy. Jak wynikiem tych olśnień w „dziedzinie praktycznej” staje się zupełna zatrata odporności wobec obcej i wrogiej nam potęgi. Artykuł Zdziechowskiego pochodzi z 1920 r., ale dla nas, żyjących w Polsce posmoleńskiej, powinien być jedną z obowiązkowych lektur. [12] 

Szczególnie niebezpieczna - na polskim gruncie - jeżeli chodzi o mentalność rosyjską jest rezygnacja z własnej podmiotowości jednostki i odpowiedzialności za dobro wspólne. Według niej za wszelkie niepowodzenia Polaków odpowiadają jakieś "une". Dlatego nie warto chodzić na wybory "bo to i tak nic nie zmieni". Nie warto budować wspólnie Ojczyzny, dbać i walczyć o Nią, bo jest to "h.., d..pa i kamieni kupa". Łatwo im wszystkie niepowodzenia wytłumaczyć spiskiem Żydów, banksterów, masonów, NWO a nawet UFO. Prawo dla tej grupy jest po to aby je omijać, bo państwo jest wrogiem, który chce nas wyzyskać. Wogóle państwo to nie jest "nasza matka", która o nas dba, tylko nadzorca, który usilnie stara sie nas zniewolić. Ta postawa niewolnika jest najbardziej charakterystyczna dla Polaków o mentalności rosyjskiej. Z tego wywodzi się u tych osób przekonanie, że Polak jest kimś gorszym od innych, a towary zagraniczne są lepsze od krajowych. Dlatego u tej grupy jest tak silne przekonanie, że Polska jest krajem słabym, nic nie znaczącym; nie majacym żadnych szans w konfrontacji z Rosją i Niemcami, więc lepiej od razu w razie czego się poddać licząc na łaskę oprawców. A teraz to lepiej się "nie mieszać", współpracować, choć to faszyści i współpraca na nierónych zasadach, ale zawsze. Jak pamiętamy z historii zdrajcy i kolaborancji względem Rosji mają u nas długą tradycję. 

Rosyjska dusza nie potrafi pojąć dlaczego Powstańcy Warszawcy woleli podjąć nierówną walkę ze znienawidzonym wrogiem i zginąć zamiast starać się zachować życie, które przydało by się po wojnie. 

Rosjanie doskonale zdawali sobie sprawę kto jest ich największym wrogiem i kto będzie się bronił przed sowiecką indokktrynacją. Dlatego fizyczna eliminacja inteligencji polskiej oraz polskich oficerów była na długo przedtem zaplanowana i skrupulatnie przeprowadzona. Tragedia 10-go kwietnia 2010 - wiele wskazuje, że Rosjanie mieli w tym decydujący udział. 

Czy mamy za co kochać Rosjan? - Mamy. Bo nie wszyscy Rosjanie to faszyści i mongolska dzicz, która chce nas wymordować. Bo są w Rosji też normalni ludzie, którzy jak Niemcow (zob. [13]) walczą o demokrację i zachodnie standardy. Rosjanie mają bogaty wkład w takie dziedzictwo ludzkości jak kultura, sztuka i nauka. Dla mnie osobiście Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa to perełka literatury do której chętnie wracam. Przypuszczam, że każdy z nas ma takich swoich ulubionych rosyjskich autorów lub wykonawców.

Nie możemy jednak zgodzić się na awanturnictwo Putina i imperialną politykę Rosji, gdyż naszą powściągliwość on odczytuje jako naszą słabość. Co go tylko zachęca do dalszych posunięć militarnych i prowokacji wymierzonych w nas.  

Powinniśmy mieć także nadzieję na zmianę pokoleniową w Rosji; na zwycięstwo naszych zachodnich standardów i wartości, gdyż tylko one mogą zbudować nowy, lepszy świat. Ten lepszy świat nie spadnie nam sam z nieba; musimy starać się i walczyć o niego już dziś. Jednak musimy mieć świadomość, że to nie my go zdobędziemy ale nasi następcy. Ci, którzy mają otwarty umysł, nieskażony negatywnymi konstruktami myślowymi i nie boją się przyszłości, a także nie boją się spojrzeć prawdzie w oczy. 

To o te idee, o te archetypy tworzące ogólną świadomość chodzi.

________________________________________________

poniedziałek, 23 marca 2015

Nowi ludzie zbudują Nową Ziemię. Nowi ludzie zdobędą Świat.

- To truizm. Jednak przez wielu nie przyjmowany do wiadomości. Zmiany pokoleniowe następowały zawsze i wszędzie. Im prędzej to się dzieje - tym lepiej. To prawda, że starzy mają zazwyczaj niezbędną wiedzę i doświadczenie, ale często ta wiedza jest nieprzydatna a doświadczenie nie jest pożądane. Społeczeństwo (wyłączając rewolucje i tym podobne anomalie) funkcjonuje jako dobrze naoliwiona maszyna będąca w nieustannym ruchu. Poglądy konserwatywne narastają z wiekiem. Konserwatyzm rozumiany tutaj jako niechęć do zmian i utrwalanie obecnego porządku.


Tymczasem zmiana pokoleniowa w połączeniu ze zmianą kontekstu społecznego powoduje przemiany w sferze wartości, to z kolei w istotny sposób wpływa na zachowania i podejmowane działania przez członków tejże społeczności. Wiek, a właściwie przynależność do określonej grupy pokoleniowej, uznawane są za jedną z głównych przyczyn przemian wartości. Struktura preferowanych wartości danego pokolenia zależy także od tego, "jaka sytuacja społeczno-ekonomiczna była dominująca w okresie wzrastania tego pokolenia. Nadaje ono tym przedmiotom najwyższą wartość, do których dostęp w okresie wzrastania był ograniczony. Można zatem przypuszczać, że w przypadku kapitału społecznego, który jest silnie powiązany z kontekstem społeczno-kulturowym, przynależność pokoleniowa jest równie istotnym czynnikiem różnicującym typ wytwarzanego kapitału społecznego." [1]

Powtórzmy jeszcze raz to co jest istotne: aby w społeczeństwie nastąpiła przemiana wartości musi dokonać się zmiana pokoleniowa.

Dlaczego Izraelici po wyjściu z Egiptu błąkali się przez 40 lat po pustyni zanim weszli do Ziemi Obiecanej? - Aby wyginęli wszyscy pamiętający czasy niewoli, gdyż ci starzy byli niezdolni do pokonania tych, którzy ją
zamieszkiwali. - zob.: [2]

Społeczeństwa znajdują się albo w fazie wzrostu, budowania, innowacyjności, doskonalenia i ubogacania się albo postępuje proces degradacji, deprawacji, destabilizacji i tłamszenia aktywności. Poszczególne cechy wspomniane wyżej występują zwykle naprzemian, jednak tendencja wzrostowa lub spadkowa daje się łatwo zauważyć.

Każde społeczeństwo jest zakotwiczone w pewnym kręgu kulturowym i obyczajowym. Ten krąg możemy w skrócie nazwać cywilizacją.

Cywilizacja przejawia m.in. następujące cechy:
 - rozciąga się na dużych obszarach geograficznych w skali kontynentu czy choćby subkontynentu;
 - obejmuje swym zasięgiem duże populacje ludzi (dziś w skali setek milionów osób);
 - cechuje się „długim trwaniem” (określenie często przywoływane przez Fernanda Braudela) w skali kilku,
kilkunastu wieków, a w niektórych przypadkach (Chiny, Indie) nawet w skali kilkudziesięciu wieków.

 Tak więc cywilizacje to swoiste „superkultury” czy – jak to wyraził Samuel Huntington – największe „my” w dziejach życia społecznego. [3]

Polska należy do Cywilizacji Łacińskiej i kręgu kulturowego Zachodu. Obszar geograficzny dzisiejszej Polski znacznie skurczył się po II-ej Wojnie Światowej i miliony obywateli identyfikujących się z Zachodem znalazło się pod wpływem Moskwy i Cywilizacji Turańskiej. Trzeba wiedzieć, że w XIV w. zachodnie i południowe ziemie ruskie wchodziły w orbitę wpływów kultury i cywilizacji Zachodu. Jednak daleko na północy, na Zalesiu, powoli rosła wtedy w siłę Moskwa, która z biegem czasu podejmowała coraz większą walkę o dominację nad Europą Środkową i Wschodnią.

Dzisiejsze ziemie zachodniej Ukrainy i Białorusi to dawne ziemie II-ej Rzeczypospolitej, gdzie blisko 30% populacji tamtejszych społeczeństw ma polskie korzenie. - zob. [4]


Europa Środkowa została ukształtowana przez plemiona słowiańskie (Lech, Czech i Rus to dzisiejsza Polska, Czechy i Ukraina), które tysiąc lat temu przyjęły chrzest i uniwersalne wartości. Uniwersalne wartości to prawo do życia, pokój, tolerancja, wolność, dobroć, prawo do pracy, sprawiedliwość, miłość. Prawo do życia dotyczy biologicznego istnienia oraz nienaruszalności organizmu. Wiąże się nierozerwalnie z potrzebą zachowania pokoju, jako warunku pomyślnego rozwoju ludzkości i przetrwania gatunku. Poszanowanie życia ludzkiego to również poszanowanie godności, przejawiające się w tolerancyjnym nastawieniu do przekonań, poglądów i sposobu życia każdego z nas. Tolerancja wymaga, żeby człowieka wyrażającego odmienne od naszych poglądy nie traktować jak wroga, lecz starać się zrozumieć i uszanować jego racje, poglądy i prawa. Także „praca ludzka ma swoją wartość etyczną, która wprost i bezpośrednia pozostaje związana z faktem, iż ten, kto ją spełnia, jest świadomym i wolnym”. Do wartości ogólnoludzkich należy także prawda. Jest ona wartością, dzięki której człowiek zachowuje swoją osobową integralność, bez prawdy ginie lub degeneruje się. Są to wartości uniwersalne, ponadczasowe, które dla ludzi z naszego kręgu kulturowego zawsze będą miały szczególne znaczenie. Mogą występować w różnej kolejności, ale będą obecne w życiu każdego człowieka. Są najbardziej cennymi wartościami, zasadniczo niezmiennymi historycznie, niezależnymi od wszelkich przeobrażeń społecznych i kulturowych. Miłość, przyjaźń, rodzina, wolność, zdrowie, religia i wiara-dla wierzących, antyczne prawda, dobro, mądrość i piękno - to tak w skrócie. Rzecz jasna łatwo można wykazać względność każdego z tych pojęć, a i wszystkie wartości uniwersalne uznać de facto za nieistniejące. Możemy też pytać w nieskończoność czym jest prawda, dobro, wolność? Bo każdy z nas ma inklinacje do rozumienia tych pojęć po swojemu. - zob. [5]

Rosja, z jej cywilizacją turańską to nie tylko korzenie nie-słowiańskie (w przeciwieństwie do Polaków, Ukraińców i Czechów, którzy są Słowianami), ale i mentalność zupełnie inna od naszej. W większości Słowianie to typ nordycki.  W ogóle Słowianie byli praktycznie jedynym ludem indoeuropejskim, który nie oddalił się zbytnio od swych oryginalnych siedzib praindoeuropejskich - tj. terenów na północ od Morza Czarnego i Kaspijskiego, na granicy lasu i stepu. Zupełnie inna jest historia ludów, które tworzyły Rosję. Dzisiejsi Rosjanie mają obecnie problemy z własną identyfikacją i przynaleznością cywilizacyjną. Czytając przeróżne materiały rosyjskie lub oglądając filmy przebija z nich niebywała rusofilia. "Zachowują się tak, jakby to oni byli pępkiem świata, kolejnym narodem wybranym. Wszystko pochodzi z Rosji (Rasieńji). Rusicze są protoplastami wszystkich starożytnych cywilizacji, a językiem starożytnych kultur był... rosyjski. Przypisują swym przodkom nie tylko przeróżne osiągnięcia oraz kładzenie podwalin pod najstarsze cywilizacje i kultury, ale także dopuszczają się karygodnej manipulacji faktami i/lub datami. Wystarczy jakieś wydarzenie przesunąć w czasie o kilkaset lat wstecz lub pominąć kilka faktów, a w to miejsce dodać kilka własnych wymysłów i... mamy zupełnie nową, pozornie spójną historię". [6]

Dzisiejsza zachodnia granica Rosji to de facto granica między cywilizacją łacińską i turańską. Konfrontacja obydwu cywilizacji uwidacznia się najbardziej na Ukrainie. Agresja Rosji przeciwko temu państwu nie przypadkiem nastąpiła w momencie wyrażenia przez Ukrainę woli ukształtowania ściślejszych związków z Zachodem i opuszczenia tym samym rosyjskiej strefy wpływów.

Ryszard Legutko, polski eurodeputowany powiedział: „Ukraina jest krajem ważnym z punktu widzenia całej
architektury bezpieczeństwa i równowagi europejskiej. Układ stowarzyszeniowy ma sprawić, aby Ukraina znalazła się w zachodniej części sceny politycznej”.

Mówił dalej: „Układ Stowarzyszeniowy z Ukrainą (...) zwiastuje nową generację układów o stowarzyszeniu i przewiduje niespotykany dotychczas stopień integracji między Unią Europejską a krajem trzecim. Tworzy skuteczniejsze ramy do dwustronnego dialogu i pozwali na lepsze monitorowanie przestrzegania zobowiązań podjętych przez Ukrainę w ramach niniejszej umowy, w tym w odniesieniu do naszych podstawowych wartości. Podpisując umowę Ukraina zobowiązałaby się do wdrożenia ogromnej części unijnego prawodawstwa, co powinno zasadniczo zmienić jej system i wprowadzić standardy, normy oraz reguły charakterystyczne dla UE. Ukraina, związałaby się z Unią Europejską oraz przyjęła jej zasady, stanowiąc dla Ukrainy narzędzie i plan działania umożliwiające kierowanie procesem przeprowadzania wewnętrznych reform". [7]

Powiedzieliśmy wcześniej jakie wartości (uniwersalne) są cechą Cywilizacji Łacińskiej. Wiemy też, że to co różni ludzi od zwierząt to zdolność do uczuć i wartości wyższych według określonej hierarchii (Sheler). - zob. [8]

Niestety, hierarchia wartości Rosjan różni się od naszej. Zamiast drabiny z umieszczonymi na niej wartościami wyższymi akcentują oni ...hierarchię potrzeb. Piramida potrzeb Maslowa jest najczęściej przywoływana koncepcją wyjaśniającą mechanizm działania systemu motywacji człowieka. Stwierdził on, iż ludzkie potrzeby są zaspokajane stopniowo. Innymi słowy, człowiek stawia przed sobą większe cele i ma większe aspiracje, jeśli zaspokoi najpierw swoje podstawowe pragnienia.

Wg Maslowa najbardziej podstawowe potrzeby mają charakter fizjologiczny: jedzenie, picie, ogrzewanie, schronienie i odpoczynek. Aby zdobyć wymienione rzeczy, należy zarabiać pewną minimalną ilość pieniędzy. Następną potrzebą, jaką odczuwamy, jest potrzeba bezpieczeństwa, od gwarancji zatrudnienia (co jest w dzisiejszych czasach trudniejsze do spełnienia niż dawniej) do ochrony zdrowia (coraz bardziej rozpowszechniona jest oferowana przez pracodawcę prywatna opieka zdrowotna).

Oprócz tego Maslow wymienił potrzeby społeczne, te związane z kontaktem z innymi ludźmi. Środowisko pracy jest przykładem środowiska społecznego. Dla niektórych znajomi z pracy stanowią większość osób, z którymi kontaktują się oni w trakcie swojego życia. Kolejny, wyższy poziom obejmuje potrzebę uznania w obrębie organizacji i wśród ludzi tworzących środowisko pracy. Należy w tym miejscu wymienić także potrzebę pewności siebie, samospełnienia oraz optymistycznego spoglądania w przyszłość, dzięki czemu uświadamiamy sobie swój potencjał oraz jesteśmy po prostu szczęśliwi.

W teorii Maslowa najistotniejsza jest hierarchiczna natura potrzeb. Ta teoria mówi, całkowicie sensownie, iż motywowanie ludzi jest skuteczne jedynie przy uwzględnieniu tejże hierarchii. Potrzeby tworzą układ hierarchiczny (patrz piramida Maslowa), przy czym zachowanie człowieka jest motywowane przez niezaspokojone potrzeby (w cywilizacji łacińskiej przez wartości wyższe jak Bóg - Honor - Ojczyzna). Zaspokojenie potrzeb w pierwszej kolejności niższego rzędu, jest warunkiem zaspokajania kolejnych potrzeb - wyższego rzędu. Działania motywacyjne są skazane na niepowodzenie, jeśli zaspokaja się pewien poziom potrzeb, ignorując poziom hierarchicznie niższy. Jeśli kogoś nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, nie ma sensu przekonywać go, że powinien być zadowolony. [9]

Jak widzimy nie ma puntów wspólnych w obydwu systemach cywilizacyjnych. Dlatego porozumienie się Polaków czy Ukraińców z Rosjanami na gruncie respektowania wartości i okreslonych światopoglądów jest nie tyle trudne co wręcz niemożliwe.

Po złamaniu kolejnej umowy Mińsk II przez Rosję Unia Europejska i USA zdecydowały o przedłużeniu sankcji wobec niej do końca obecnego roku. Wielu ekspertów i polityków zachodnich coraz boleśniej przekonuje się, że umowa z Rosją warta jest tyle co papier na którym została podpisana. Od wieków wiadomo że Rosja nie dotrzymuje żadnych zawartych umów!

Do społeczeństw Zachodu coraz bardziej dociera obraz barbarzyńskiej Rosji, której mimo niepotykanej cierpliwości nie da chyba się ucywilizować. Pojawia się coraz więcej głosów typu "Nie będzie Rosja dyktować, kto będzie w NATO a kto nie. Jak zechcemy, to przyjmiemy do NATO Ukrainę, Białoruś, Czeczenię, Inguszetię, Kałmucję, Dagestan, Psków, Nowogród Wielki i niepodległą Syberię".

Po rozpadzie CCCP Ukraina zrezygnowała z broni jądrowej. Dlaczego Rosja nie zrezygnowała? Dlaczego nadal Rosja posiada bronie ofensywne? - To wiele mówi o wyznawanych wartościach przez te dwa państwa.

Rosja sowiecka przegrała zimną wojnę, komunizm rosyjski został pokonany i potępiony. Dlaczego Rosja nie ujawniła wszystkich archiwów państwowych? Dlaczego nie zlikwidowała wywiadu? Dlaczego nie było procesu podobnego do tego z Norymbergi 1945? Dlaczego publicznie nie określono armii czerwonej, KPZR, KGB i innych organizacjami przestępczymi? Dlaczego nie powieszono głównych przywódców sowieckich? Dlaczego nie było dekomunizacji? - Bo nikt nie był tam tym zainteresowany? A opozycja?

- Zdziesiątkowana, podzielona i zmuszona do działania w podziemiu. Taka jest realna opozycja w Rosji. Naprzeciw adwersarzy Kremla nie stoi dziś wyłącznie rząd, ale cały aparat państwowych represji nastawionych na stłamszenie opozycji w zarodku. Jak pisze Robert Cheda, dzięki zrównaniu przeciwników z ziemią Putin nie ma się już czego obawiać. Jedynym zagrożeniem jest jego wierny elektorat, który liczy na dalszy ciąg "ukraińskich igrzysk" i kontynuację twardego kursu wobec "faszystów" z Kijowa.

"Jeśli więc Putin ma się czego obawiać, to nie społeczeństwa obywatelskiego, ani kompletnie zmarginalizowanej opozycji politycznej. Zdaniem Konstantina Riemczukowa naczelnego redaktora "Niezawisimej Gaziety", zagrożenie dla Putina stanowi Noworosja (de facto twór rosyjskiej propagandy), czyli socjalny elektorat, który podobnie jak homosovieticus, głosuje zawsze zgodnie z oczekiwaniami Kremla, w zamian za regularne pensje i emerytury.

Gdzie jest rosyjska opozycja? Odpowiedź na tak postawione pytanie, brzmi: rosyjskiej opozycji nie ma, ponieważ Kreml tak dokładnie zakręcił kurek swobód obywatelskich, że ubezwłasnowolnił i zakneblował swoich oponentów. W efekcie część opozycyjnych liderów zasiedliła więzienia lub jest szantażowana wyrokami, inni są zmuszani do emigracji, a kolejni zaczęli flirt z władzą. Na tle agresji wobec Ukrainy, każdy głos sprzeciwu wobec kremlowskiego dyktatu tonie w histerii nakręcanej odgórnie nagonki". [10]

Na rezygnację przez Rosję z planów imperialnych, rezygnacji z budowanego faszyzmu, odejście od rządów autorytarnych byłych aparatczyków KGB i układów mafijno-oligarchicznych nie ma co liczyć w krótkim okresie czasu.

Ale jak powiedzielismy wcześniej zmiany pokoleniowej i przewartościowania wartości nie da się uniknąć. Także w Rosji.

Przyjrzyjmy sie bliżej jacy są Rosjanie? Ważnym czynnikiem kulturotwórczym w Rosji jest rozwarstwienie społeczne i wiążąca się z tym postawa cywilizacyjna. Warto odróżniać kulturowo-cywilizacyjne tendencje, panujące wśród rosyjskich elit, warstwy inteligencji (również zróżnicowanej pod względem cywilizacyjnym) oraz dość niejednorodnej warstwy dołów społecznych, na którą silny wpływ wywołują czynniki regionalne, etniczne i religijne (w Rosji znaczącą rolę odgrywają poza prawosławnym chrześcijaństwem również islam, protestantyzm, judaizm  i buddyzm). Religijną sytuację mocno komplikuje fakt, że przy ponad 60 proc. Rosjan  identyfikujących się jako prawosławni tylko 30 proc. wierzy w istnienie Boga. Przy tym tylko 5 proc. Rosjan uważa się za zdeklarowanych ateistów. Okazuje się zatem, że prawosławnych w Rosji jest dwa razy więcej niż wierzących w Boga. Ale tutaj pojawia się kolejny paradoks, ponieważ ponad 90 proc. społeczeństwa to, wg ich stwierdzenia, ludzie wierzący. Z tego można wywnioskować, że 60 proc. Rosjan wierzy w impersonalne siły ponadnaturalne.

Historyczną podstawą etnicznego obrazu świata Rosjan jest, oczywiście słowiańskie pogaństwo, lecz to nie ono jest podstawą funkcjonalną, na której oparte są niemal wszystkie inne cechy cywilizacyjno-kulturowe Rosjanina, a przejęty od stepowych ludów tureckich i mongolskich turański sposób organizacji.

"Rosyjskie władze od dłuższego czasu wykazują tendencje do bizantynizmu. W połączeniu z turańską podstawą daje to dość „ostrą” odgórną presję na społeczeństwo połączoną z sakralizacją władzy jednoosobowej. Turański kult siły, wojska i bohaterstwa dodatkowo odnajduje wsparcie w bizantyńskiej skłonności do wzniosłości i patosu. Wpływ na elity, zbliżone do władz Rusi Moskiewskiej miała również cywilizacja żydowska. Jeszcze przed rozpadem Rusi Kijowskiej idee judaistyczne były dość popularne. Na początkach chrystianizacji  jeszcze niezbyt wyraźna była różnica między nauką Starego i Nowego Testamentu, ale i późniejsze dzieje prawosławia w Rosji wykazywały istotne odchylenia od bizantyjskich wzorców i standardów. Rosyjskie prawosławie aż do słynnego „Raskołu” w XVII wieku wykazywało wiele cech starotestamentowych – misyjność, millenaryzm, wybraństwo, poświęcenie oraz religijność narodowa. Wszystko to razem stało się podstawą kształtowania rosyjskiej państwowej imperialnej idei.
W odróżnieniu od władz ludność rosyjska w znacznym stopniu zachowała swoje pogańskie korzenie, jednakże wielowiekowa turanizacja wytworzyła w dołach społecznych dość specyficzną sytuację, ponieważ te dwa typy organizacji społecznego życia (pogański i turański) są niemal we wszystkim sobie przeciwne (chyba tylko poza jednoznacznym i głęboko zakotwiczonym w obu typach kolektywizmem oraz skłonnością do relacji nieformalnych). Jak trafnie zauważał Feliks Koneczny, turanizacja społeczeństwa rosyjskiego zaczęła się na długo przed najazdem mongolskim. Setki lat wschodnie i południowe ziemie ruskie łączyły dość ciasne węzy kulturowe z licznymi plemionami koczującymi. Na tę cywilizacyjną mieszankę w ciągu wielu wieków chrystianizacji nałożyły się cechy bizantyńskie, które, jak się okazało, były dość kompatybilne z niektórymi cechami turańskimi i pogańskimi. Chodzi o emocjonalność, intuicjonizm i irracjonalizm, kult posłuszeństwa władzom i skłonność do ascezy (pauperyzmu światopoglądowego)".[11]

Rosyjska mentalność jest także obecna wśród Polaków. Na szczęście jej zakres jest ograniczony, ale dość znaczny.

Polacy, którzy przyswoili sobie rosyjską technikę rozumowania, są czymś więcej niż zrusyfikowanymi Polakami. Są po prostu Rosjanami, którzy od Rosjan z urodzenia tym się tylko różnią, że umieją mówić po polsku  – taką tezę stawiał w swym eseju „Wpływy rosyjskie na duszę polską” prof. Marian Zdziechowski. Wileński historyk idei oraz literatury i filozof pokazuje, jak dawanie wiary „wielkim” rosyjskim ideom, jako przeciwieństwu „małych”, „partykularnych” roszczeń Polaków do niepodległości, prowadzi do rusyfikacji duszy. Jak wynikiem tych olśnień w „dziedzinie praktycznej” staje się zupełna zatrata odporności wobec obcej i wrogiej nam potęgi. Artykuł Zdziechowskiego pochodzi z 1920 r., ale dla nas, żyjących w Polsce posmoleńskiej, powinien być jedną z obowiązkowych lektur. [12]

Szczególnie niebezpieczna - na polskim gruncie - jeżeli chodzi o mentalność rosyjską jest rezygnacja z własnej podmiotowości jednostki i odpowiedzialności za dobro wspólne. Według niej za wszelkie niepowodzenia Polaków odpowiadają jakieś "une". Dlatego nie warto chodzić na wybory "bo to i tak nic nie zmieni". Nie warto budować wspólnie Ojczyzny, dbać i walczyć o Nią, bo jest to "h.., d..pa i kamieni kupa". Łatwo im wszystkie niepowodzenia wytłumaczyć spiskiem Żydów, banksterów, masonów, NWO a nawet UFO. Prawo dla tej grupy jest po to aby je omijać, bo państwo jest wrogiem, który chce nas wyzyskać. Wogóle państwo to nie jest "nasza matka", która o nas dba, tylko nadzorca, który usilnie stara sie nas zniewolić. Ta postawa niewolnika jest najbardziej charakterystyczna dla Polaków o mentalności rosyjskiej. Z tego wywodzi się u tych osób przekonanie, że Polak jest kimś gorszym od innych, a towary zagraniczne są lepsze od krajowych. Dlatego u tej grupy jest tak silne przekonanie, że Polska jest krajem słabym, nic nie znaczącym; nie majacym żadnych szans w konfrontacji z Rosją i Niemcami, więc lepiej od razu w razie czego się poddać licząc na łaskę oprawców. A teraz to lepiej się "nie mieszać", współpracować, choć to faszyści i współpraca na nierónych zasadach, ale zawsze. Jak pamiętamy z historii zdrajcy i kolaborancji względem Rosji mają u nas długą tradycję.

Rosyjska dusza nie potrafi pojąć dlaczego Powstańcy Warszawcy woleli podjąć nierówną walkę ze znienawidzonym wrogiem i zginąć zamiast starać się zachować życie, które przydało by się po wojnie.

Rosjanie doskonale zdawali sobie sprawę kto jest ich największym wrogiem i kto będzie się bronił przed sowiecką indokktrynacją. Dlatego fizyczna eliminacja inteligencji polskiej oraz polskich oficerów była na długo przedtem zaplanowana i skrupulatnie przeprowadzona. Tragedia 10-go kwietnia 2010 - wiele wskazuje, że Rosjanie mieli w tym decydujący udział.

Czy mamy za co kochać Rosjan? - Mamy. Bo nie wszyscy Rosjanie to faszyści i mongolska dzicz, która chce nas wymordować. Bo są w Rosji też normalni ludzie, którzy jak Niemcow (zob. [13]) walczą o demokrację i zachodnie standardy. Rosjanie mają bogaty wkład w takie dziedzictwo ludzkości jak kultura, sztuka i nauka. Dla mnie osobiście Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa to perełka literatury do której chętnie wracam. Przypuszczam, że każdy z nas ma takich swoich ulubionych rosyjskich autorów lub wykonawców.

Nie możemy jednak zgodzić się na awanturnictwo Putina i imperialną politykę Rosji, gdyż naszą powściągliwość on odczytuje jako naszą słabość. Co go tylko zachęca do dalszych posunięć militarnych i prowokacji wymierzonych w nas.

Powinniśmy mieć także nadzieję na zmianę pokoleniową w Rosji; na zwycięstwo naszych zachodnich standardów i wartości, gdyż tylko one mogą zbudować nowy, lepszy świat. Ten lepszy świat nie spadnie nam sam z nieba; musimy starać się i walczyć o niego już dziś. Jednak musimy mieć świadomość, że to nie my go zdobędziemy ale nasi następcy. Ci, którzy mają otwarty umysł, nieskażony negatywnymi konstruktami myślowymi i nie boją się przyszłości, a także nie boją się spojrzeć prawdzie w oczy.

To o te idee, o te archetypy tworzące ogólną świadomość chodzi.

________________________________________________

niedziela, 19 stycznia 2014

Cep i CePownia


Oto przykład bełkotu Wojtasa:

"Cep to genialne narzędzie proste, które znakomicie przyczyniło się do rozwoju rolnictwa.
Palant – to też proste – ale przedłużenie ręki, nie mające żadnego własnego przeznaczenia, żadnej myśli.
I jedno, i drugie określenie funkcjonuje w społeczeństwie, jako pejoratywna nazwa prostaków i chamów.
Wydaje się, że negatywne kojarzenie cepa – jest pochodzenia żydowskiego, z racji tego że Żydzi nie są narodem rolniczym, mają niejako wstręt do pracy na roli – co wynika z faktu, że ziemi nie da się oszukać. Zatem ich „racją stanu” jest tworzyć negatywne skojarzenia tyczące rolnictwa. W sumie jest to też wynikiem opóźnienia rozwoju cywilizacyjnego – nawet w Biblii, w Prawie Mojżeszowym jest wzmianka o tym, że nie wolno zawiązywać wołom pysków przy omłocie. To oznacza, że omłotów dokonywali Żydzi i to jeszcze niedługo przed narodzeniem Chrystusa, poprzez przepędzanie zwierząt gospodarskich (wołów) przez rozrzucone zboże. Cepa nie znali.

Cep – to wymysł prawdopodobnie ludów żyjących na wschód od Morza Kaspijskiego, czyli protoplastów Słowian. (Być może jest to dzieło chińskie, ale brak jednoznacznych wskazań).
Niemniej – odwołanie się do skojarzenia z cepem dla CEP – czyli Cywilizacji Elit Polskichma głębokie i uzasadnione odniesienie; nie czerpiemy z tradycji żydowskiej."

-źródło: http://cygnus.neon24.pl/post/104935,cep-palant-a-cywilizacja-polska-refleksje-i-sugestie

Tutaj można posłuchać bełkotu Wojtasa w jego wykonaniu:

Krzysztof Julian Wojtas - Cywilizacja Polska - prelekcja 2012.06.09

Krzysztof Wojtas:

Jutro wykasuję wszystkie notki nie spełniające wymogów tam zawartych
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/101822,krzysztof-wojtas-jutro-wykasuje-wszystkie-notki-nie-spelniajace-wymogow-tam-zawartych

Wojtas zaczął się kompromitować
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/102077,wojtas-zaczal-sie-kompromitowac

Co z Polską Racją Stanu?
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/102116,co-z-polska-racja-stanu

Profanacja Polskiej Racji Stanu
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/101788,profanacja-polskiej-racji-stanu

"Nie rozumiem, czego Pan nie rozumie"
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/103135,nie-rozumiem-czego-pan-nie-rozumie

Wojtas kompletnie oszalał
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/102878,wojtas-kompletnie-oszalal

Rezygnacja Redakcji i Wojtasa
http://miroslaw.szczepaniak.neon24.pl/post/99095,rezygnacja-redakcji-i-wojtasa

I na koniec typowe wypowiedzi Wojtasa (przypominam: naczelnego ideologa portalu, jednego z dyżurnych cenzorów, pouczający innych czym jest Polska Racja Stanu, którego notki są zawsze polecane na pudle):
  • Odpowiedz Wojtasa do @Zawisza Niebieski 22:54:15
    "To jest nasze polskie piekiełko. Przez tyle wieków potrafiliśmy być tolerancyjni, być wzorem tolerancji w Europie, a teraz co? Na jednym portalu nie da się porozmawiać?"

    Nie ma mowy póki istotna rolę będą tu pełnić kobiety. Feminizm, gender i inne zboczenia - nie pozwolą na spokojne stosunki.

    Jestem za tym, aby tu wprowadzić zasadę, że kobieta może publikować z adnotację, że zgody udzielił mąż.
    Wszystkie notki Pań i panienek bez certyfikatu powinny zostać umieszczane na zakładce otwieranej na wyłączne życzenie zainteresowanego i bez gwarancji (także prawnych) ze strony portalu.

    Wszystkie ataki utopię w cytryńcówce, bez tego nie da się czytać niektórych enuncjacji.


Odpowiedz Wojtasa do @Zawisza Niebieski 11:52:36
  • A nie lepiej byłoby Rebelantkę poddać jakiejś próbie podobnej stosowanym przez Inkwizycję?
    Sama opisywała, że to były bardzo humanitarne metody.
    To od czego zacząć? Pławienie? Pójdzie pod lód - znaczy w porządku. Wypłynie - na stos.

    Jestem za. Gotów jestem nawet drew przynieść i ognia skrzesać.

sobota, 18 stycznia 2014

Dobro obywateli


Uprzedzam na wstępie, iż tekst jest co nieco prowokacyjny. Niektórzy nawet mogą podejrzewać, że coś ze mną jest nie tak, jednak zapewniam, że wszystko ze mną jest w jak najlepszym porządku.

No to jedziemy. Rozejrzyjmy się wokół siebie i zobaczmy co nas otacza. Czy z tą naszą polską rzeczywistością jest wszystko dobrze? Może przyzwyczailiśmy się do tej nienormalności i uważamy, że takie są normy? A może jest inaczej? No i jak jest z tym wymienionym w tytule Dobrem Obywateli?

Niedawno mój znajomy utożsamił Polską Rację Stanu z Dobrem Obywateli. To duże uproszczenie, ale coś w tym jest. Przede wszystkim żyjemy w czasach, gdzie zdobycze cywilizacyjne są kojarzone z priorytetami państwa.

I tak dziedzina ochrony zdrowia, oświaty, praw pracowniczych, sprawiedliwości, czy demokracji należą do tych podstawowych. Trudno było by nam wszystkim zgodzić się teraz na opłaty za leczenie, albo gdyby w aptece przyszło nam zapłacić za leki. Przyzwyczailiśmy się do tego, że jest to za darmo. I musi być za darmo; bo co by było gdyby np. przewlekle chorzy ludzie musieli zacząć płacić za leki ratujące życie? Np. ktoś kto ma dziecko, które jest diabetykiem typu 1 to nie wyobraża sobie aby nie można było dostać pasków do glukometru albo insuliny w pierwszej z brzegu napotkanej aptece bez żadnych opłat i na podstawie stałej recepty. Jak miały by funkcjonować w społeczeństwie takie osoby, gdyby tego nie było? Jak chorzy na wózkach inwalidzkich mogli by funkcjonować w społeczeństwie, gdyby nie wymóg podjazdów na chodnikach, w budynkach albo otwieranych ramp w autobusach i pociągach? Przyzwyczailiśmy się, że to jest standard i bylibyśmy zdziwieni, gdyby nagle tego zabrakło.

Wszyscy zgadzamy się z tym, że edukacja jest bardzo ważna dla społeczeństwa; jest to inwestycja w naszą przyszłość, która zwraca się z nawiązką. Stąd powszechny i darmowy dostęp do edukacji nie tylko dla dzieci i młodzieży ale i dla każdego w wieku produkcyjnym, któremu zachciało się uczyć czy podnosić swoje kwalifikacje. Pójście na studia stało się dostępne dla wszystkich.

Obowiązek edukacji spoczywa na państwie. Przyzwyczailiśmy się wszyscy, że nasze dzieci muszą chodzić do szkoły, ze wypada na początku roku kupić ładny tornister czy piórnik. Ale co byśmy powiedzieli, gdyby trzeba było im kupić także książki, zeszyty, ćwiczenia, linijki, cyrkle, itp.? Jakie to było by obciążenie dla rodziny, która mając kilkoro dzieci musiała by wyposażyć je jeszcze w książki i inne niezbędne materiały? Przyzwyczailiśmy się do tego, że to państwo czuwa nad naszymi wydatkami i dzięki temu nie musimy się martwić, że nie starczy nam na jedzenie. Albo wyobraźmy sobie co by było, gdyby 50-cio letni facet, jedyny żywiciel rodziny, która posiada np. czwórkę dzieci zechciał pójść na studia i usłyszał, że będzie z tego powodu miał problemy materialne. Trudne do wyobrażenia było by, że trzeba za naukę zapłacić. A co z jego rodziną? Z wydatkami na jedzenie albo co z opłatami za mieszkanie? Przyzwyczailiśmy się do tego, że społeczeństwo płaci w takich przypadkach i za studia, i za mieszkanie i na jedzenie, na ubranie, itp.; tyle by ta rodzina mogła mieć tyle pieniędzy aby mogła normalnie funkcjonować. Czy to jest sprawiedliwe? A czy chcielibyśmy aby takie grupy stały się marginesem społecznym?

Rozumiemy jak ważna jest polityka pro-rodzinna państwa. Warunki ekonomiczne są tak ustawione aby opłacało się mieć dzieci. Niektórzy się buntują, że są tacy, co nie pracują i mając kilkoro dzieci żyją lepiej niż takie rodziny, które posiadają jedno lub dwoje dzieci i dwoje małżonków pracuje. Że dostają za darmo mieszkanie od gminy, nie muszą za nic płacić, w tym czynszu, za prąd, gaz i stać ich na wakacje na Teneryfie. Cóż, z punktu widzenia interesów państwa to i tak się opłaca. Dzieci to nasza przyszłość. Dlatego przyrost naturalny musi być utrzymywany na stałym dodatnim wysokim poziomie.

Interwencjonizm państwa jest więc stale obecny w różnych dziedzinach naszego życia. Widzimy to np. gdy osoba będąca na studiach jest prowadzona w jej rozwoju zawodowym. Gdyby tego nie było to uczelnie produkowały by absolwentów dla których nie było by pracy. A tak w zasadzie można powiedzieć, że praca czeka na absolwenta.

Standardem cywilizacyjnym jest to, że każdy, a tym bardziej każda rodzina ma mieć swoje mieszkanie. Jak nie może sobie kupić, to gmina musi to mieszkanie im zapewnić. Brak środków na czynsz nie może być żadną przeszkodą. Niektórzy mogli by się zbuntować. Ale czy rodzinom w których nikt nie pracuje i nie mają żadnego dochodu - nie należy się mieszkanie? To gdzie mieli by mieszkać? Słyszymy, że w niektórych państwach są eksmisje nawet na bruk. Ale to nie są te standardy o które nam chodzi.

Co z prawami pracowniczymi? Jak byśmy się czuli gdyby nie było wymogu zatrudnienia na stałe, zapłacenia minimalnej stawki, albo gdyby pracodawca żądał od nas ciągłych nadgodzin? Co by było, gdyby nie było w terminie wypłaty? I na nasze kręcenie nosem szef by powiedział: nie podoba się? - droga wolna. Za bramą czeka setka osób na twoje miejsce gotowych do pracy od zaraz. Całe szczęście, że tego mu zrobić nie wolno.

Będąc obywatelami danego państwa wiemy, że mamy wolność słowa, demokrację, wolne wybory (osobiście, przez Internet, pocztą...), że prawo jest dla nas a nie przeciwko nam. Że policjant, który podjedzie do nas na autostradzie, kiedy się zatrzymaliśmy, to nie po to aby nam wlepić mandat (bo nie wolno się zatrzymywać), ale po to aby nam pomóc - wziąć kanister, pojechać do najbliższego dystrybutora i przywieźć nam paliwo abyśmy mogli jechać dalej.

Wiemy, że prawo i przepisy musimy przestrzegać, bo są dla naszego dobra. Np. znak określający maksymalną prędkość to nie jest po to aby nas ogłupić albo zniewolić, ale po to abyśmy z bezpieczną prędkością zdołali wziąć zakręt i nie wylądowali na barierkach.

Dlatego ufamy w zasady, które w naszym państwie obowiązują. Nie buntujemy się na to, że piesi przechodzą, gdzie chcą i jak chcą przez ulicę, że nie tylko na pasach nie wolno nikogo przejechać ale i poza nimi. Wiemy, że na ulicy pierwszeństwo ma człowiek a nie auto, chociaż nam się spieszy.

Przepisy są tak skonstruowane, że są w pierwszym rzędzie praktyczne. Oczywiste więc jest to, że światła drogowe powinny być dostosowane do warunków panujących na drodze. Zapalamy zazwyczaj światła drogowe wieczorem a pozycyjne kiedy zapada zmrok, chociaż nie trzeba. Ja wiem, że niektórzy zapalają lekkie oświetlenie pojazdu kiedy zaczyna się ściemniać "bo auto agresywniej wygląda". Jednak chodzi o coś innego.

Czujemy więc, że są pewne prawa (oczywiście mamy i obowiązki), które nam obywatelom należą się jak psu zupa.

I to są właśnie te zdobycze cywilizacyjne, to dobro obywateli, które należy do cywilizacji w której żyjemy.

Czy wszyscy się z tym zgadzają? - Sprzeciwu nie widzę...

niedziela, 22 września 2013

Tylko pod tym znakiem


Krzyż w ponad 1000-letniej historii Polski zawsze odgrywał doniosłą rolę.


Pisał nasz wieszcz Adam Mickiewicz:

Tylko pod krzyżem,
Tylko pod tym znakiem,
Polska jest Polską,
A Polak Polakiem.

Inny wieszcz Zygmunt Krasiński nazywa Polskę "krainą mogił i krzyży" (Irydion. Dokończenie). Od Krzyża zaczęła się historia Polski, co dobitnie ukazał nasz wielki malarz Jan Matejko w obrazie pt. "Zaprowadzenie chrześcijaństwa R.P. 965". Również w "Poczcie królów Polskich" tego malarza wielu władcom Polski ukazana towarzyszy krzyżem, m.in.: Mieszko I, Mieszko II, Kazimierz I Odnowiciel, Kazimierz II Sprawiedliwy, Kazimierz IV Jagielończyk, Zygmunt I Stary, Zygmunt III Waza. To nie tylko wizja malarza, który ich portrety tworzył z wyobraźni, ale pewność, że władcy Polski zarówno swój los, jak i tego kraju mocno związali ze znakiem Krzyża.



Najbardziej żałosne a jednocześnie świadczące o prawdzie dotyczącej naszej wiary katolickiej i …,,kochaj bliźniego swego jak siebie samego,, są zaniedbane, unikatowe budynki na terenie Roztocza związane z kultem wiary a stanowiące jedne z najcenniejszych zabytków budownictwa drewnianego środkowej Europy!
W tym obecnym zapomnieniu przez Polaków – to że nie zawaliły się one tak stojąc od setek lat graniczy wręcz z Boskim cudem a jednocześnie dowodzi niezwykłego kunsztu dawnych cieśli…



- czyt dalej: http://pigipedia.blog.com/archives/1697/

Z Bogiem w sercu i z krzyżem przed oczyma

Krzyż przyniósł ocalenie słowiańskich plemion zamieszkujących tereny dzisiejszej Polski: Polan, Wiślan, Mazowszan, Ślężan, Pomorzan. Wielkim zagrożeniem ich bytu w tym czasie była ekspansja terytorialna Cesarstwa Niemieckiego prowadzona pod przykrywką misji chrześcijańskiej. Cesarz Otton I od początku swojego panowania zakładał zajęcie i podporządkowanie ziem słowiańskich. Zapędy te zostały powstrzymane przez przyjęcie Chrztu przez Mieszka I i poślubienie czeskiej księżniczki Dobrawy.

Niemieckim planom zawładnięcia słowiańskimi ziemiami stanął wtedy na drodze Krzyż, który rozpostarł swoje opiekuńcze ramiona na młodym Państwem Piastowskim. Ileż to razy od tego czasu z Bogiem w sercu i z krzyżem przed oczyma stawał Naród Polski o bronie swojej wolności, tożsamości, polskości i wiary. Cedynia, Głogów, Psie Pole, Legnica, Płowce, Grunwald, Chocim, Cecora, Kircholm, Oliwa, powstanie Chmielnickiego i bitwa pod Beresteczkiem, potop szwedzki i Jasna Góra, Wiedeń, Zieleniec, powstanie kościuszkowskie i Racławice oraz Maciejowice, powstanie listopadowe i Grochów oraz Iganie, powstanie styczniowe, wojna polsko-sowiecka i Cud nad Wisłą, II wojna światowa i Westerplatte, Bzura, Kock, Katyń, Monte Cassino, Berlin oraz powstanie warszawskie. "

Rząd białych krzyży

Miejsca uświęcone krwią tych, którzy nie zawahali się złożyć swego życia na ołtarzu Ojczyzny i spocząć pod Krzyżem Jezusa. "Czy widzisz ten rząd białych krzyży?/ To Polak z honorem brał ślub." - te słowa z piosenki "Czerwone maki na Monte Cassino" są najtrafniejszym potwierdzeniem słów, które stanowiły prawdziwy patriotyczny wyznacznik wszystkich Polaków: "Bóg - Honor - Ojczyzna".
Szczególną wymowę w historii Polski zyskał Krzyż w XIX w. W mesjanistycznych wizjach naszych wieszczów rozbiory Polski porównano do ukrzyżowania Chrystusa. Tym razem na krzyżu narodów umarła Polska. Oto ks. Piotr w scenie V mickiewiczowskich "Dziadów" w swoim widzeniu mówi:

Krzyż ma długie na całą Europę ramiona,
Z trzech wyschłych ludów, jak z trzech twardych drzew ukuty. -
Już wleką; już mój Naród na tronie pokuty -
Rzekł: "Pragnę" - Rakus octem, Borus żółcią poi,
A Matka Wolność u nóg zapłakana stoi.
Patrz - oto żołdak Moskal z kopiją przyskoczył
I krew niewinną mojego narodu wytoczył.





W krzyżu ratunku przyszło temu Narodowi szukać

Wymazanie Polski z map Europy przez trzy rozbiory, uznane przez Europę postanowieniami Kongresu Wiedeńskiego, porównano do śmierci Chrystusa na krzyżu. To mesjanistyczne połączenie Polski z krzyżem stało się przyczyną głębokiej wiary Polaków w to, że Polska powstanie z niebytu, tak jak niegdyś zmartwychwstał Jezus Chrystus. Krzyż stał się wtedy symbolem nadziei, źródłem siły i tarczą obrony. Moc krzyża stała się tak wielka, że bał się go zaborca, zakazując stawiania nowych i odnawiania starych.

W krzyżu ratunku przyszło temu Narodowi szukać jeszcze wielokrotnie. Czarną noc okupacji hitlerowskich Niemiec rozjaśniały krzyże: na kościołach, przy drogach, na rozstajach i... w sercach Polaków. Krzyżami naznaczono czas i miejsce, kiedy w okresie duchowego zniewolenia przez nieludzki ustrój, człowiek upomniał się o swoją godność, swoje prawa, o Boga: Poznań'1956; Wybrzeże'1970, Ursus-Radom'1976; Gdańsk'1980; kopalnia "Wujek"'1981. Dzisiaj monumentalne krzyże m.in. w Poznaniu i Gdańsku, świadczą prawdę o tamtych czasach, o umiłowaniu Ojczyzny i wolności, o potrzebie Boga w życiu naszego Narodu i każdego Polaka.

Drewniany krzyż z przewieszoną stułą

Jest jeszcze jeden krzyż, który stał się kamieniem milowym wiodącym Naród ku wolności - drewniany krzyż z przewieszoną na jego ramionach stułą, który wyraźnie wybijał się na tle bieli ołtarza, przy którym 2 czerwca 1979r. stał Papież-Polak Jan Paweł II. Przez ten krzyż płynęły wtedy znamienne słowa Ojca Świętego Jana Pawła II: "Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!" Obecnie świadectwo światu o tej wyjątkowej modlitwie, jaka spłynęła z ust Ojca Świętego do Boga w imieniu narodu polskiego, daje granitowy krzyż, ustawiony w tym samym miejscu na pamiątkę tamtego, drewnianego.

Znak krzyża, moc z niego wypływająca tylekroć w historii Polski decydował o jej losach, że naturalną konsekwencją tego jest jego trwałe zespolenie się z bytem naszej Ojczyzny i Narodu. Jest znakiem, który jednoczył, umacniał siłą, prowadził do walki, pokrzepiał nadzieją, uczył patriotyzmu, ugruntowywał w wierze. Ojciec Święty Jan Paweł II najpełniej o tym przypomniał swoim Rodakom: "W okresach najcięższych dziejowych prób naród szukał i znajdował siłę do przetrwania i do powstania z dziejowych klęsk właśnie w nim - w Chrystusowym Krzyżu! I nigdy się nie zawiódł. Był mocny mocą i mądrością Krzyża! Czy można o tym nie pamiętać?"


Źródło: Tadeusz Basiura, Skoczów, 1995
http://www.katolik.pl/znaczenie-krzyza-w-historii-polski,2557,416,cz.html


.